Aleksandra i Oliwia Wieczorek: szukamy zwłok

Na apel ojca 15-letniej Oliwii w piątek rano, przed wejściem do ogrodów działkowych „Przyjaźń” na częstochowskim Sabinowie, stawiło się około stu wolontariuszy, który ruszyli z nadzieją na odnalezienie żywej nastolatki i jej 45-letniej matki Aleksandry Wieczorek. Obie były widziane ostatni raz tydzień temu. Policja i prokuratura podejrzewają, że zostały zamordowane.

Poszukiwania kobiet zorganizował też ojciec Oliwii Wieczorek (nie mieszkał z nimi). Na jego apel stawiło się w piątkowy poranek, 18 lutego, około setki osób – zarówno mieszkańcy Częstochowy bez żadnego doświadczenia w takich akcjach, jak i wieloletni ratownicy tworzący społeczne grupy ratowniczo- poszukiwawcze.

Tak jak zespoły z Knurowa i Wrocławia, czy strażacy ochotnicy z Solarni w powiecie lublinieckim z wyszkolonymi w poszukiwaniu osób zaginionych psami. Do akcji rzucono drony, w odwodzie był sprzęt alpinistyczny – gdyby trzeba było np. schodzić do studni.

Sabina Chyra-Giereś, rzeczniczka częstochowskiej policji, przyznaje, że to pierwsza akcja poszukiwawcza na terenie Częstochowy, w którą zaangażowało się tak wielu społeczników i mieszkańców. Wielu z nich wychowywało się lub mieszka w tej okolicy i zna rozległe niezabudowane tereny.

Akcją poszukiwawczą w piątek kierował Piotr Litwin z Ochotniczej Grupy Ratowniczo-Poszukiwawczej z Wrocławia, funkcjonującej przy prywatnym centrum medycyny Novum Clinic. – Działamy społecznie, żeby tu przyjechać, nie poszliśmy do pracy – dodaje. Z zawodu jest ratownikiem medycznym, od 10 lat uczestniczy w rożnego rodzaju akcjach poszukiwawczych, a od dwóch lat je koordynuje.

Bez rezultatu

Wrocławska ekipa przyjechała z własnym mobilnym centrum dowodzenia, własnym zasilaniem, komputerami, specjalistycznym oprogramowaniem, które pozwala na stały kontakt z poszukiwaczami. Każdy, kto zgłosił się do akcji, przeszedł krótki instruktaż, jak powinien się zachować i na co zwracać uwagę.

– Cudu nie ma, szukamy zwłok. Niestety, z doświadczenia wiem, że po tak długim czasie od zgłoszenia zaginięcia raczej nie znajdujemy osób żywych – powiedział Piotr Litwin w rozmowie z dziennikarzem „Gazety Wyborczej”.  – Zwracamy uwagę głównie na ślady czy elementy odzieży. W przypadku takich odkryć poszukiwacz nie może niczego dotykać, my natychmiast informujemy o tym policjantów będących na miejscu koordynacji działań.

Piątkowe poszukiwania, mimo kilku tropów, nie przyniosły rezultatu. Akcja będzie kontynuowana w sobotę, 19 lutego. Wolontariusze mają być wzmocnieni funkcjonariuszami z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie. Teren poszukiwań ma być poszerzony o kolejne rejony Sabinowa, Kuźnicy Marianowej (to peryferyjne dzielnice Częstochowy) i sąsiedniej gminy Poczesna.

Aleksandra i Oliwia Wieczorek: takie są fakty

Śledztwo w sprawie podejrzanego o zabójstwo matki i córki przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.

Od środy 16 lutego w areszcie tymczasowym pod zarzutem podwójnego zabójstwa przebywa 52-letni Krzysztof R. Śledczy mają przekonanie, że mężczyzna jest sprawcą pozbawienia wolności, a potem życia 45-latki i jej 15-letniej córki. On sam nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów, niewiele też wyjaśnia.

Ślad po obu kobietach urwał się w miniony czwartek, 10 lutego. Nazajutrz, w piątek rano, policję zaalarmowała matka pani Aleksandry.

Aleksandra i Oliwia Wieczorek to od kilku dni najbardziej poszukiwane w Polsce osoby!

Aleksandra i Oliwia Wieczorek. Tajemnicze zniknięcie z działki na Sabinowie

Aleksandra Wieczorek z córką mieszkają przy ul. Bienia na Błesznie (ta część Częstochowy formalnie należy do dzielnicy Wrzosowiak). W środę, 9 lutego, Aleksandra idzie na działkę w ogrodach Przyjaźń na Sabinowie. Ma nawet przysłać Oliwii wiadomość i zdjęcie, że skosiła trawę. W czwartek, 10 lutego – jak relacjonowała matka Aleksandry Wieczorek – gdy urwał się jej kontakt telefoniczny z córką, poprosiła ok. godz. 14 wnuczkę, by ta sprawdziła, co się dzieje. Oliwia wychodzi z domu z psem rasy shih tzu.

Z bloku, gdzie mieszkała matka z córka, na działkę przy ul. Żyznej jest ok. 5 km – taką odległość można pokonać na piechotę w godzinę. Czy w ten sposób Oliwia dotarła na działkę? To kolejna zagadka śledztwa. 15-latka i pies też znikają bez wieści.

Po zgłoszeniu zaginięcia Aleksandry Wieczorek i jej córki policjanci niemal od razu zdecydowali o siłowym wejściu do mieszkania w bloku przy ul. Bienia. Założono m.in. wersję, że mogło dojść do zaczadzenia, i wezwano strażaków.

W mieszkaniu panował porządek, na stole leżały telefony komórkowe obu zaginionych, była też torebka i dokumenty.

Co więcej, pod blokiem – ale w innym miejscu niż zazwyczaj parkowała Aleksandra Wieczorek – stał jej ford focus.

Kim jest podejrzany Krzysztof R.?

Krzysztof R. z Częstochowy aresztowany pod zarzutem podwójnego zabójstwa. Trwają poszukiwania ciał matki i córki.

Śledczy teraz żmudnie odtwarzają, co Krzysztof R. robił przed i po 10 lutego – kiedy to, jak już wiadomo, ok. godz. 14 ostatni raz widziano na terenie działek Aleksandrę Wieczorek. Na działce przy Żyznej 52-latek praktycznie mieszkał od czasu swego rozwodu, być może pomagał też sąsiadce z ROD „Przyjaźń” w drobnych pracach. Niewątpliwie 52-latka z Aleksandrą i jej córką łączyła wieloletnia znajomość. Według informacji dziennikarza „Gazety Wyborczej”  prawdopodobnie miał nawet klucze do mieszkania matki i córki.

Tankowanie do kanistra na stacji benzynowej

W piątek, 18 lutego, TVN24 ujawnił nagranie ze stacji paliw przy ul. Żyznej, ok. 1,5 km od działek. Na kamerach monitoringu utrwaliło się nagranie, jak Krzysztof R. podjeżdża pod dystrybutor swoim pomarańczowym (czarny dach) dwudrzwiowym citroenem C3 plurier. Nie tankuje samochodu, tylko wyjmuje z bagażnika kanister. Do niego leje paliwo i po uiszczeniu należności odjeżdża w kierunku działek.

W dniu zatrzymania mężczyzny jego auto było zaparkowane przed wjazdem na teren ogrodów – od strony ul. Gronowej. I być może nocą z 10 na 11 lutego przyjechał fordem kobiety na ul. Bienia – czy po to była mu potrzebna benzyna z kanistra? Na Bienia zaparkował samochód i do mieszkania zaginionych podrzucił telefony komórkowe i rzeczy osobiste.

Aleksandra i Oliwia Wieczorek: apel policji

Apelujemy do wszystkich osób (znajomych, sąsiadów, współpracowników zaginionej Aleksandry Wieczorek, kolegów i koleżanek ze szkoły, do której uczęszczała zaginiona Oliwia Wieczorek, czy też znajomych 52-letniego Krzysztofa R.), które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionych lub zatrzymanym 52-letnim Krzysztofie R., które mogłyby pomóc w poszukiwaniach. Zwracamy się do osób, które nie tylko w dniu zaginięcia, ale również wcześniej (kilka, czy nawet kilkanaście dni temu) miały kontakt z zaginionymi lub z 52-latkiem i zwróciły uwagę na jakiś charakterystyczny szczegół, czy spotkały te osoby w nietypowych okolicznościach, by zgłaszały się do najbliższej jednostki Policji lub informowały telefonicznie, dzwoniąc pod numer 997 lub 112.

W dalszym ciągu apelujemy, szczególnie do kierowców, którzy wieczorem 10 lutego lub w nocy z 10 na 11 lutego poruszały się pojazdem z zamontowana kamerką samochodową, by przejrzały nagrany materiał. Być może zarejestrowany został przejazd srebrnego forda focusa o numerze rejestracyjnym SC1836F.

Jeśli masz istotne informacje dotyczące zaginięcia mieszkanek Częstochowy, zadzwoń pod numer 997 lub 112, albo napisz do nas: dyzurny@czestochowa.ka.policja.gov.pl. Osobom przekazującym informacje zapewniamy anonimowość.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w miesięczniku „Detektyw” i kwartalniku „Detektyw Wydanie Specjalne”. Zapraszamy do naszego esklepu TUTAJ.

Źródło: czestochowa.wyborcza.pl, policja.pl

Fot. policja.pl