Bohdan Piasecki – sprawa niewyjaśniona

Czarna kartka z kalendarza: 22 stycznia. 22 stycznia 1957 roku, w Warszawie, został uprowadzony Bohdan Piasecki. 16-latek był synem kontrowersyjnego polityka, Bolesława Piaseckiego.

Bohdana uprowadzono spod szkoły. Podeszło do niego dwóch mężczyzn, pokazali mu jakiś dokument i wsiedli z nim do stojącej nieopodal taksówki.  

Porywacze niebawem odezwali się do ojca nastolatka, Bolesława Piaseckiego. Poinformowali go, że w Urzędzie Pocztowym nr 1 na poste restante znajduje się list do niego. W wiadomości tej obiecywali uwolnić jego syna w zamian za 4 tys. dolarów i 100 tys. zł. Dwa dni później porywacze zadzwonili do Piaseckiego i polecili mu, aby udał się z pieniędzmi do restauracji „Kameralna” przy ul. Foksal… W kolejnych dniach porywacze dalej wodzili Bolesława Piaseckiego za nos.

8 grudnia 1958 ciało Bohdana Piaseckiego odnaleziono w piwnicy domu przy alei Świerczewskiego 82a (obecnie aleja Solidarności). Na zwłoki natknęli się hydraulicy, którzy przeprowadzali rankiem przegląd urządzeń sanitarnych. Ich zainteresowanie wzbudziły zabite gwoździami drzwi w piwnicy. Wiodły one do pomieszczeń sanitarnych – umywalni i dwóch ubikacji. W jednej z nich odkryto ciało chłopca. Zwłoki ułożone były w pozycji siedzącej, oparte o miskę klozetową. Obok niego leżały książki i zeszyty szkolne oznaczone nazwiskiem Bohdana Piaseckiego. Ciało, znajdujące się w stanie naturalnej mumifikacji, zostało zidentyfikowane przez rodzinę. Później przebadał je także stomatolog, który wykluczył pomyłkę.

Bohdan Piasecki kto to zrobił?

Jak ustalono podczas sekcji zwłok, chłopca ogłuszono silnym uderzeniem nieokreślonym tępym narzędziem w głowę. W głowę, serce i żołądek wbito gwoździe. Mordercy wbili mu także w klatkę piersiową sztylet o ostrzu długości 16 centymetrów i drewnianej rękojeści. Klinga ominęła serce, ale przebiła lewe płuco. Zarówno obrażenia klatki piersiowej, jak i głowy mogły każde z osobna stać się przyczyną zgonu.

Bohdana Piaseckiego zamordowano najprawdopodobniej w dniu uprowadzenia. Wskazywał na to brak śladów potu na bieliźnie, kołnierzyku i mankietach koszuli chłopca.

Sprawy do dzisiaj nie wyjaśniono. Motywem zbrodni miałaby być wewnątrzpartyjna walka w PZPR lub chęć zemsty za przedwojenną antysemicką działalność Bolesława Piaseckiego.

Bracia Kowalczykowie: najwięksi „terroryści” PRL-u – Czytaj TUTAJ.

Dodaj komentarz