Brat zabił brata

Szymon A. wyjaśniał, że powodem zbrodni były ciągłe awantury z bratem, który miał być osobą konfliktową i uzależnioną od narkotyków. Sebastian A., były policjant, miał często wywoływać awantury rodzinne. Alkohol i używki zniszczyły mu życie. Z tego powodu pożegnał się ze służbą i rozpadła mu się rodzina. Co się wydarzyło, że brat zabił brata?

32-letni Szymon A. interesował się bronią. Miał dwa czarnoprochowe rewolwery, repliki amerykańskiej broni z okresu Dzikiego Zachodu – marki Colt i Remington. Marzył, aby zostać żołnierzem zawodowym.

Zabił brata i czekał przed domem

Dramat rozegrał się w piątek około południa. Tuż po godzinie 14 pod domem państwa A., pojawiły się radiowozy. Sąsiedzi byli ciekawi co się stało. Nikt nic nie słyszał. Maria A. pracowała za granicą. Jej mąż – Marian A. – przebywał w szpitalu. Razem z nimi mieszkali ich synowie. 32-letni Szymon A. i 39-letni Sebastian A. – były policjant. To właśnie oni przebywali wówczas w domu.
Na schodach prowadzących do drzwi wejściowych siedział spokojnie Szymon. To on zadzwonił po policję i powiedział, że… zabił brata. Mundurowi skuli go, położyli na ziemi (nie stawiał oporu) i weszli do domu. W środku, na piętrze, znaleźli zwłoki Sebastiana A. Ofiara miała rany postrzałowe tułowia i głowy.

Według ustaleń prokuratury i policji Szymon A. najpierw dwukrotnie strzelił z Colta z niedużej odległości. Potem podszedł do leżącego i przyłożył mu broń do głowy, po czym ponownie pociągnął za spust. Czwarty strzał w głowę oddał jeszcze z Remingtona (po broń poszedł do pokoju). Jak potem tłumaczył kolejny strzał oddał, aby brat nie cierpiał. Po trzech pierwszych Sebastian A. miał jeszcze dawać oznaki życia.

Czy Szymon A. był poczytalny? Jaki zapadł wyrok w tej sprawie? Odpowiedzi szukaj w Detektywie Wydanie Specjalne nr 4/2020 (tekst Marty Grajewskiej pt. „Brat zabił brata”). Do kupienia TUTAJ.