Elżbieta II: kto chciał zabić królową?

Zmarła Elżbieta II była  jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie. Będąc głową brytyjskiej rodziny królewskiej oraz reprezentantką imperium w całym swoim życiu odbyła tysiące podróży, spotkała miliony osób. Nie wszyscy mieli wobec niej przyjazne zamiary!

Żal, cisza i smutek – tak ostatnie kilkanaście godzin spędzili obywatele Wielkiej Brytanii. Żałoba po śmierci królowej Elżbiety II potrwa jeszcze wiele dni, tygodni, a być może miesięcy. Angielska monarchini zasiadała na tronie przez 70 lat i była najdłużej panującym członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej. Mimo, że była uwielbiana przez wszystkich, znaleźli się i tacy, którzy czyhali na jej życie. Choć trudno w uwierzyć, Elżbieta II przeżyła co najmniej trzy zamachy.

Strzały, wybuch na jachcie, włamania i próby porwania. Życie królowej Elżbiety II wielokrotnie było zagrożone. Brytyjska monarchini miała na całym świecie fanów, jak i wrogów, którzy na różne sposoby próbowali jej zagrozić. Rodzina królewska niejednokrotnie była celem terrorystów, ekstremistów lub po prostu nieobliczalnych przestępców.

Brytyjczycy bardzo często mówią „God save the Queen”, czyli „Boże chroń królową”. Być może to dlatego dotychczas królowa Elżbieta II skutecznie unikała zamachów. Tych w życiu głowy brytyjskiej rodziny królewskiej było – według oficjalnych informacji – co najmniej kilka. A w 1981 r. w odstępie kilku miesięcy aż dwukrotnie próbowano zabić królową Elżbietę II. Kto jeszcze i dlaczego pragnął śmierci brytyjskiej monarchini?

Zamach na Królową Elżbietę II w serialu „The Crown”

W jednym z odcinków słynnego serialu „The Crown” pokazane zostało pewne wydarzenie, które do 2018 roku starannie ukrywane było przez służby Nowej Zelandii. W 1981 roku Jej Wysokość i książę Filip złożyli oficjalną wizytę w mieście Dunedin. To wtedy 17-letni Christopher Lewis ukrył się w budynku i oddał z okna kilka strzałów w kierunku królewskiej pary.

Na szczęście chybił, a służby przekonały wtedy wszystkich, że niepokojący huk był tylko odgłosem przewracającego się znaku drogowego. Zarówno przybywający, by zobaczyć z bliska królewską parę mieszkańcy, jak i media uwierzyły w zmyśloną historię.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, niepokojące wydarzenie stało się jedynie próbą pozbawienia życia królowej Anglii. Historia z Dunedin nie była jednak pierwszym nieudanym zamachem na Elżbietę.

Zamach na Królową Elżbietę II i Księcia Filipa w Australii

Do pierwszego z nich doszło w 1970 roku, gdy Elżbieta wraz z księciem Filipem przybywali z oficjalną wizytą do Australii i co ważne – podróżowali pociągiem. Oboje prawie stracili życie na trasie Sydney – Orange.

Czyhający na życie królowej sprawcy musieli dokładnie obliczyć, z jaką prędkością przemieszcza się pociąg i ustawili na trasie belkę, by doprowadzić do wykolejenia się pojazdu, a w efekcie – śmierci pary królewskiej.

Na szczęście maszynista pociągu wykazał się niebywałą ostrożnością – w momencie gdy pojazd zwolnił, mężczyzna zauważył przeszkodę na trasie i natychmiast zainterweniował. Dzięki dobremu refleksowi – nikt nie ucierpiał w zdarzeniu drogowym. Sprawa na długo pozostawała w cieniu – nikt o niej nie mówił głośno dla dobra reputacji Australii. Sprawców niestety nigdy nie schwytano.

Trooping the Colour 1981. Życie Królowej Elżbiety II było zagrożone

Chwile grozy Elżbieta II przeżyła również podczas ceremonii Trooping the Colour w 1981 roku. W tym wydarzeniu również brał udział nastolatek – Marcus Sarjeant. 17-latek wykorzystał fakt, że królowa jechała konno na czele parady, a wokół Jej Królewskiej Mości zaczęły zbierać się tłumy mieszkańców.

Młody mężczyzna oddał kilka strzałów w kierunku Elżbiety. Huk nie tylko przestraszył zbierający się tłum, ale i konia królowej, który natychmiast zerwał się z miejsca i o mały włos nie zrzucił monarchini na ziemię.

Służby od razu schwytały sprawcę, a przestraszone zwierzę udało się uspokoić. Po zaistniałej scenie królowa zachowała zimną krew i kontynuowała ceremonię, natomiast 17-letni sprawca zdarzenia tłumaczył, że oddał strzały, bo zwyczajnie „chciał zostać sławny”.

Elżbieta II: niecny plan islamistów

Elżbieta II znalazła się także na celowniku terrorystów z Państwa Islamskiego. W listopadzie 2014 roku media doniosły o zatrzymaniu czterech radykalnych islamistów, którzy mieli zamiar między innymi zasztyletować królową. Jeśli jednak z jakichś przyczyn nie mogliby zastosować tej starodawnej metody, mogli użyć broni palnej, której mieli wystarczająco dużo.

Aresztowania były częścią szerszej akcji wymierzonej w muzułmańskich radykałów spiskujących przeciw Zachodowi. Był to też jeden z nielicznych przypadków, gdy udało się udaremnić atak na królową na długo przed planowanym terminem.

25 grudnia 2021 r. Jaswant Singh Chail został aresztowany po tym, jak włamał się z kuszą do rezydencji królowej Elżbiety II w zamku Windsor i przyznał wprost, że przyszedł zabić królową. To nie jedyny tego typu przypadek.

W ubiegłym roku w okresie świąt Bożego Narodzenia życie królowej było zagrożone, po tym jak mężczyzna w kapturze i masce o 8:10 wdarł się na teren zamku. W chwili zdarzenia królowa była na terenie posiadłości, jednak na szczęście nie doszło do tragedii. Jak się okazuje, włamywacz, który rzekomo był pracownikiem supermarketu w Southampton, został posądzony o profesjonalizm. Mężczyzna w przeszłości próbował wstąpić do brytyjskiej armii i policji MON, aby zbliżyć się do rodziny królewskiej. Padły też przypuszczenia, że napastnik chciał zemścić się na brytyjskim establishmencie za traktowanie Indian.

Chcesz wiedzieć, kto i dlaczego włamał się do królewskiej sypialni? Czytaj TUTAJ

Źródło: polskieradio.pl, plejada.pl, eska.pl

Fot. pixabay.com