Gołuchów: skradzione obrazy znów w Polsce

Gołuchów: Po ponad 80 latach do Muzeum Zamek w Gołuchowie wróciły dwa zrabowane przez nazistów cenne obrazy. To dyptyk z warsztatu Dierica Boutsa, pochodzący z kolekcji czartoryskich: „Mater Dolorosa” i „Ecce Homo”. W ciągu ostatnich 7 lat odzyskaliśmy ponad 600 dzieł sztuki na całym świecie. W tej chwili prowadzimy 135 procesów restytucyjnych w 15 krajach.

Dyptyki: „Mater Dolorosa” i „Ecce Homo” z warsztatu Dierica Boutsa, pochodzące z Kolekcji Czartoryskich, wróciły do zamku w Gołuchowie. Przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego podejrzewają, że dzieła skradziono prawdopodobnie w czasie Powstania Warszawskiego. Znajdowały się wtedy w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Średniowieczny dyptyk „Mater Dolorosa” oraz „Ecce Homo” z warsztatu Dierica Boutsa (1415/1420–1475) trafił do zbiorów polskich za sprawą Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej w 1883 roku. Wtedy też stał się częścią kolekcji sztuki na zamku w Gołuchowie.

Po wybuchu II wojny światowej, jesienią 1939 r. część zbiorów gołuchowskich, w tym przedmiotowy dyptyk, przewieziono do Warszawy. Ukryto w domu przy ul. Kredytowej 12, należącym wówczas do Marii Ludwiki Czartoryskiej. W październiku 1941 r. zabytki te odnależli Niemcy. W grudniu dyptyk wraz z pozostałymi obrazami z Gołuchowa trafił do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie znajdował się co najmniej do wybuchu powstania warszawskiego.

Znaki zapytania

Dokładna data wywozu dyptyku z Polski jest nieznzna. Wiadomo jednak, że obrazy te znajdowały się na liście administracji niemieckiej prowadzącej systematyczną grabież dzieł sztuki na terenie okupowanej Polski.

Po wojnie obrazy „Mater Dolorosa” oraz „Ecce Homo” uznano za zaginione. Wpisano je do bazy strat wojennych prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2019 r. dzieła zidentyfikował pracownik MKiDN w zbiorach Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii. W czerwcu 2021 r., po przygotowaniu pełnej dokumentacji, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński przekazał stronie hiszpańskiej oficjalny wniosek restytucyjny.

Obrazy, namalowane w okresie od ok. II poł. XV w. do I ćw. XVI w. w technice oleju i tempery na desce, oprawione w charakterystyczne, prawdopodobnie późniejsze, XVI-wieczne drewniane ramy, przedstawiają popiersia Matki Boskiej Boleściwej oraz Chrystusa w koronie cierniowej. Na ramach dzieł znajdują się inskrypcje będące niedokładną wersją piątej i szóstej zwrotki hymnu „Stabat Mater Dolorosa”.

Gołuchów: To warto wiedzieć

Autorem dyptyku religijnego „Dolorosa” i „Ecce Homo” jest malarz flamandzki Dirk Bouts. Do Gołuchowa dzieło to trafiło niegdyś za sprawą księżnej Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej.

    – Spadkobierca rodzinnej kolekcji Czartoryskich oraz jego żona, księżna Maria de los Dolores de Borbon dos Sicilias y Orleans po niemieckiej agresji na Polskę usiłowali ocalić dzieła sztuki i ukryli obrazy w piwnicy muzeum znajdującego się za murami posiadłości. Zostali jednak zatrzymani podczas próby ucieczki z kraju, a naziści odkryli schowek i zagrabili najcenniejsze dzieła – podał Onet.pl, powołując się na Polską Agencję Prasową.

    Jak dzieła Boutsa trafiły do Hiszpanii, trudno dociec. Wiadomo jedynie, że zostały wywiezione w 1944 r. z Warszawy. W 1973 r. pojawiły się na rynku dzieł sztuki w Madrycie. W 1994 r. kupiło je muzeum w Pontevedra za niewygórowaną cenę stanowiącą obecnie równowartość 23 tysięcy euro.

    Po pewnym czasie sprawą zainteresowało się polskie Ministerstwo Kultury. W marcu  2020 roku ostrzegło stronę hiszpańską, że są to obrazy zrabowane w czasie okupacji hitlerowskiej w Polsce. Z opinią tą zgodził się Juan Manuel Rey, dyrektor muzeum w Pontevedra. Poinformował przy tym, że muzeum w chwili dokonywania zakupu nie było świadome, skąd kupowane obrazy pochodzą.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego przypomniał, że w wyniku II wojny światowej Polska utraciła ponad pół miliona dzieł sztuki. Wskazał, że Departament Restytucji Dóbr Kultury MKiDN prowadzi bazę strat wojennych, która aktualnie obejmuje 66 tys. rekordów.

W ciągu ostatnich 7 lat odzyskaliśmy ponad 600 dzieł sztuki na całym świecie. W tej chwili prowadzimy 135 procesów restytucyjnych w 15 krajach. Każde odzyskane dzieło sztuki jest dla nas bardzo ważne. Przed kilkoma miesiącami polski rząd przedstawił raport dotyczący strat wojennych. Ogólny szacunek strat, a także należnych Polsce ze strony Niemiec odszkodowań, wynosi ponad bilion euro. Poziom strat w obszarze kultury to minimum 10 mld euro – mówił podczas wydarzenia prof. Piotr Gliński.

Gołuchów: Muzeum Zamek

Historia zamku wznoszącego się nad rzeczką Trzemną w Gołuchowie liczy ponad 400 lat. Najstarsze fragmenty budowli – piwnice z II połowy XVI wieku wraz z fundamentami belwederu i trzech wież – są jedyną pozostałością dworu obronnego wzniesionego około 1560 roku przez starostę radziejowskiego, wojewodę brzesko-kujawskiego Rafała Leszczyńskiego. Druga faza budowlana związana jest z Wacławem Leszczyńskim – kasztelanem i wojewodą kaliskim. To on na początku XVII wieku przekształcił Gołuchów w okazałą rezydencję magnacką.

W 1853 roku dobra gołuchowskie zakupił Tytus Działyński. Cztery lata później jego syn Jan Działyński poślubił Izabellę, córkę księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. W celu przebudowy zamku Izabella sprowadziła z Francji artystów, wśród których znajdowali się: architekt Maurycy August Ouradou, rzeźbiarz Karol Biberon i malarz Ludwik Breugnot. Pierwowzorem realizacji architektonicznej stały się słynne zamki królewskie znad Loary. Dlatego dzisiaj możemy podziwiać wystrój rzeźbiarski typowy dla XVI-wiecznych budowli francuskiego renesansu.

Zamierzeniem Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej było utworzenie w odbudowanym zamku nie tylko rezydencji, ale i muzeum. Sześć lat przed swoją śmiercią utworzyła ona Ordynację Książąt Czartoryskich, gwarantując ogólną dostępność zbiorów. Prywatne muzeum funkcjonowało do września 1939 roku. Wtedt to zrabowane przez hitlerowców zbiory zostały wywiezione. Wiele z nich zaginęło. Inne zostały zniszczone. Część ocalałej kolekcji powróciła do Polski w 1956 roku.

Od 1951 r. zamek w Gołuchowie jest oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu. W 2016 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński przeznaczył dotację celową w wysokości 20,5 tys. zł na wykup nieruchomości na rzecz Muzeum. To ostatecznie ustabilizowało sytuację prawną budynku. W 2022 roku w Zamku przeprowadzono prace remontowe, sfinansowane ze środków MKiDN, które objęły wymianę i renowację okien oraz drzwi. Obecnie trwają prace budowlano-konserwatorskie elewacji zamku od strony dziedzińca.

Źródło: wlkp24.info, faktykaliskie.pl

Fot. gov.pl

Dodaj komentarz