Gry i loterie w aurze skandalu

Gdyby wierzyć liczbom, szansa na trafienie „szóstki w lotka” wynosi 1 do 13 983 816. Niemal 20 razy bardziej prawdopodobne jest poniesienie śmierci w wyniku zderzenia asteroidy z Ziemią, a jeszcze większe szanse spełnienia ma znalezienie perły w muszli małża zamawianego w restauracji. Naiwni, łatwowierni czy po prostu mało mądrzy – jak nazwać tych, którzy regularnie obstawiają kolejne zakłady w nadziei, że zostaną milionerami? Jak zwał, tak zwał, bo obejście systemu i zgarnięcie całej puli rzeczywiście jest możliwe… Gry i loterie rozpalają wyobraźnię.

W historii polskich i światowych gier liczbowych nie brakuje geniuszy, którzy usiłowali przechytrzyć system i wziąć sprawy w swoje ręce. Mało tego – niektórym z nich to się udało. Co jednak najważniejsze – do osiągnięcia sukcesu czasem nawet nie potrzeba wybitnego mózgu i skomplikowanych wyliczeń. Jest jedna metoda, która daje pewną wygraną. Kuszące, prawda? Aby wygrać, wystarczy wykupić losy ze wszystkimi możliwymi kombinacjami liczbowymi. W popularnym „totku” będzie tych losów 13 983 816. Prosta matematyka – przy koszcie jednego zakładu wynoszącego 3 zł, by wygrać, w ten intratny biznes wystarczy zainwestować niemal 42 mln zł.

Loterie i zwycięskie kupony

Niekiedy nie potrzeba ani szczęścia, ani wyjątkowych umiejętności matematycznych. Wystarczy odrobina sprytu, luka w systemie i podstawowa wiedza techniczna, która pozwoli na zhakowanie oprogramowania do produkcji kuponów. Nieprawidłowości w przypadku amerykańskiej loterii 5 Card Cash wyszły na jaw w listopadzie 2015 roku, kiedy odkryto, że produkuje się o wiele więcej zwycięskich kuponów niż zwykle. Standardowo, zwycięskie losy stanowiły około 24 proc. wszystkich biletów, podczas gdy nagle współczynnik wygranych osiągnął niemal 76 proc. Podczas śledztwa okazało się, że w kilku punktach sprzedaży biletów, pracownicy wykorzystali lukę w systemie i skonfigurowali oprogramowanie tak, by umożliwiało ono wcześniejszy podgląd kuponów i drukowanie jedynie tych zwycięskich. Kiedy pracownik wygenerował „dobry” kupon, drukował go. Jeśli ten nie odpowiadał zwycięskim liczbom, anulował transakcję.

***

„Umiesz liczyć, licz na siebie” – w kontekście gier i loterii, powiedzenie to nabiera zupełnie innego znaczenia. Tutaj liczyć możemy na łut szczęścia, na lukę w systemie albo na swój geniusz. Jak się okazuje – ten ostatni zawodzi zdecydowanie najrzadziej.

Jeśli chcesz poznać osoby, które obeszły system i zgarnęły całą pulę w wygranej w grach? Sięgnij po Detektywa 7/2021 ( tekst Anny Rychlewicz pt. ” Top 10, czyli gry i loterie w aurze skandalu). Do kupienia TUTAJ.