Hania z Kłodzka: bili ją pół roku przed śmiercią

Hania z Kłodzka żyła tylko 3 lata. Matka i jej konkubent znęcali się na nią, wreszcie doprowadzili do jej śmierci. Tragedia dziewczynki wstrząsnęła nie tylko Dolnym Śląskiem. Przed Sądem Okręgowym w Świdnicy rozpoczął się w środę proces Łukasza B. i Lucyny K. oskarżonych o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 3-letniej Hani z Kłodzka oraz znęcanie się nad starszą siostrą dziecka. Dziewczynka zmarła w lutym ubiegłego roku po kopnięciu w brzuch przez konkubenta matki.

Hania zmarła w szpitalu w Kłodzku na Dolnym Śląsku. Dotychczas prokuratura analizowała wersję przedstawianą przez matkę dziewczynki. Wynikało z niej, że postawiła dziecko pod prysznicem z zimną wodą po tym, gdy zmoczyło się ono w łóżeczku. Dziewczynka miała być pod zimną wodą od trzech do pięciu minut.

Zaczęła wymiotować, słabnąć i wykazywać oznaki nieprzytomności. Wtedy wezwano pogotowie ratunkowe. Mimo reanimacji, 3-latki nie udało się uratować. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną zgonu było pęknięcie śledzony, co nastąpiło po kopnięciu dziecka w brzuch przez Łukasza B.

Konkubent „nie chciał tego zrobić”

Proces rozpoczął się w środę przed godziną 10. Pomimo wniosku o utajenie rozprawy, sędzia zdecydował, że posiedzenie będzie jawne.  

Łukasz B. przyznał się do zarzutów dotyczących zabójstwa Hani (dziewczynka nie była jego córką). Mężczyzna nie przyznał się zaś do zarzutów znęcania się nad straszą siostrą dziewczynki.

 Łukasz B.  w złożonych wyjaśnieniach powiedział, że „nie chciał tego zrobić”.

– Hania nie słuchała mamy, a ja chciałem by słuchała; chciałem, by spała. Chciałem ją tylko nauczyć, nic więcej. Przepraszam wszystkich za to, co zrobiłem – mówił.

Według ustaleń śledztwa 3-letnia dziewczynka zmarła w konsekwencji kopnięcia w brzuch przez Łukasza B. Wcześniej, podczas śledztwa, mężczyzna nie przyznał się do zarzutów.

W trakcie rozprawy matka dziecka Lucyna K. krzyczała do B., że zabił jej dziecko, a wcześniej bił 3-latkę. B. twierdził, że nie bił dziecka „od początku”. „Zacząłem ją bić pół roku przez śmiercią” – mówił.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do świdnickiego sądu na początku listopada. W śledztwie ustalono, że matka dziewczynki Lucyna K. ze swoim konkubentem Łukaszem B. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem fizycznie i psychicznie nad Hanią od lipca 2018 do 19 lutego 2021 r.

Hania z Kłodzka: nie tylko ona była ofiarą

– Zamykali ją w ciemnym pomieszczeniu, ograniczali ilość jedzenia, wyzywali słowami wulgarnymi, krzyczeli oraz wielokrotnie uderzali w różne części ciała. 19 lutego 2021 roku, działając z zamiarem bezpośrednim, dokonali jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – podał wcześniej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że oskarżeni od lipca 2018 do 19 lutego 2021 roku znęcali się także psychicznie i fizycznie nad starszą siostrą Hani.

– Aktem oskarżenia objęto także kurator sądową, która sprawowała nadzór na rodziną Lucyny K. Prokurator zarzucił zawodowej kurator sądowej niedopełnienie obowiązków służbowych polegające na braku właściwej, wymaganej przepisami prawa kontroli środowiska rodzinnego Lucyny K., braku współpracy z właściwymi instytucjami, takimi jak szkoła i przedszkole, do których uczęszczały dzieci Lucyny K., braku weryfikacji uzyskiwanych informacji o stosowaniu przemocy wobec małoletniej Hani, a także podawanie nieprawdy w sporządzanej dokumentacji z dozoru – poinformował prokurator.

W środę prok. Monika Skalska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy przekazał w rozmowie z dziennikarzami, że ze „względów technicznych” kurator sądowa Dorota D. będzie sądzona w odrębnym procesie.

Łukaszowi B. i Lucynie K. grozi od 12 do 25 lat więzienia lub dożywocie. Kurator sądowej grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. B. i K. przebywają w areszcie.

Hania z Kłodzka została pochowana na cmentarzu w Krosnowicach.

Źródło: PAP, polsatnews.pl

Fot. pixabay.com