Jezioro Świętajno: Zagadka zbrodni rozwiązana

Jezioro Świętajno koło Szczytna skrywało tę tajemnicę przez ponad 13 lat. Wreszcie śledczy rozwikłali sprawę tajemniczej śmierci mężczyzny, którego ciało odkryto w 2008 roku w jeziorze. Podejrzany o dokonanie zbrodni 41-latek przyznał się do winy.

Ciało odkryli w 2008 roku na jeziorze Świętajno koło Szczytna dwaj wędkarze. Zwłoki leżały w wodzie na tyle długo, że jego rozkład utrudniał identyfikację osoby. Dokonane ustalenia wskazywały, że mogło dojść do zabójstwa mężczyzny. Śledczy apelowali wówczas do lokalnej społeczności o wszelkie informacje, które mogłyby przyczynić się do ustalenia tożsamości ofiary. Niestety bezskutecznie.

Jezioro Świętajno: makabryczne odkrycie

Jezioro Świętajno, maj 2008 rok. Wędkujący nad jeziorem Świętajno koło Szczytna chłopcy dokonali makabrycznego odkrycia. Na haczyk wędki złapali dryfujące ciało mężczyzny. Został zamordowany. — Był przewiązany sznurem a do ciała miał przytroczone dwie metalowe rurki — opowiadali  szczycieńscy policjanci.

Chłopcy wędkowali w niedzielę w jeziorze Świętajno niedaleko Kolonii w powiecie szczycieńskim. W pewnej chwili haczyk jednego z nich zaczepił o coś i chłopcy zauważyli, że to ludzkie ciało. Zaalarmowali dorosłych, którzy wezwali policję.

– Ponieważ nie mogliśmy go wyciągnąć, podpłynęliśmy łódką w miejsce, z którego wystawała żyłka. Wtedy mój kolega zaczął za nią ciągnąć i po chwili zauważył w wodzie żółtą twarz – opowiadał jeden z nastolatków.  

Przerażeni chłopcy pobiegli do znajdującego się w pobliżu domu, by powiadomić dorosłych o wstrząsającym odkryciu. Na policję zadzwoniła córka właściciela. Wkrótce oprócz policjantów na miejsce przyjechała też straż pożarna, prokurator, biegły oraz lekarz sądowy. Pływające w odległości kilku metrów od brzegu nagie zwłoki mężczyzny wydobyli z wody strażacy. Ciało denata było owinięte wokół tułowia przewodem elektrycznym i obciążone dwiema rurkami metalowymi. Policjanci byli  przekonani, że mężczyzna został zamordowany.

W Kolonii wieść o makabrycznym znalezisku rozeszła się lotem błyskawicy.

— Czy to ktoś od nas? Ponad dwadzieścia lat tutaj pracuję, mieszkam w Świętajnie, więc bym wiedziała, czy ktoś zaginął, czy nie — mówiła w 2008 roku szefowa sklepu spożywczego w Kolonii.

Ciało mężczyzny zbada lekarz sądowy i dopiero po sekcji zwłok będzie można powiedzieć co było przyczyną śmierci mężczyzny.

Zginął od ciosu w głowę

– To będzie żmudne śledztwo – nie mieli wątpliwości prokuratorzy ze Szczytna, którzy szukali zabójcy mężczyzny wyłowionego z jeziora Świętajno w okolicach miejscowości Racibór.

Przede wszystkim bardzo trudno będzie ustalić tożsamość mężczyzny.

 – Ciało leżało w wodzie co najmniej trzy miesiące i rozkład zwłok utrudnia nam identyfikację – mówił Artur Choroszewski, zastępca prokuratora rejonowego ze Szczytna. – Nie można pobrać krwi ani odcisków palców. Wiadomo, że mężczyzna ma od 40 do 50 lat, dokładny wiek poznamy po dokładnym zbadaniu czaszki. Na jej podstawie będziemy starali się odtworzyć także wygląd twarzy zmarłego.

– Mężczyzna zginął od pojedynczego ciosu tępym narzędziem – dodała Dorota Krzyna, prokurator rejonowy ze Szczytna. – Być może była to pałka, kij bejsbolowy lub obuch siekiery. Od kilkunastu lat nie mieliśmy na naszym terenie takiego przypadku zabójstwa.

Sposób, w jaki próbowano ukryć ciało i dokonano morderstwa, mógł sugerować, że to ofiara grupy mafijnej. Nie pierwsza zresztą na tamtym terenie.

W sierpniu 2006 roku z jeziora Czos w Mrągowie wyłowiono zwłoki mężczyzny. Ciało było owinięte folią, oklejone taśmą, okręcone drutem i obciążone. Odkryli je turyści, bo podobnie jak w Raciborze mimo obciążenia zwłoki wypłynęły i zaklinowały się w szuwarach. Śledztwo w tamtej sprawie utknęło w martwym punkcie.

Wątek porachunków mafijnych, jak się okaże po latach, nie był właściwym

O makabrycznym odkryciu w 2008 roku rozpisywały się media m.in.: Kurek Mazurski czy „Gazeta Olsztyńska”. Apel o pomoc w ustaleniu personaliów mężczyzny zamieszczała także policja.

Podawała wówczas rysopis oraz rekonstrukcję twarzy denata, aby móc ustalić, kim był zamordowany. Trwało żmudne śledztwo, które ostatecznie umorzono, bo nie udało się ustalić tożsamości ofiary. Funkcjonariusze wciąż prowadzili jednak działania operacyjne.

Jezioro Świętajno: Archiwum X na tropie

Śledczy nie zapomnieli o tej sprawie i po latach do niej wrócili. W związku z podejrzeniem, że odnalezione w 2008 roku ciało należało do zaginionego mężczyzny z powiatu ostrołęckiego, wykorzystane zostały nowoczesne badania biologiczne i potwierdzona została tożsamość osoby odnalezionej w jeziorze.

Praca śledczych nie poszła na marne, bo po latach, w kwietniu 2021 roku, udało się natrafić na przełomowy ślad – ustalono personalia ofiary i wówczas szybko już wytypowano osobę podejrzaną.

– Był to 41-latek z Kadzidła, który w chwili dokonania zabójstwa miał 27 lat. Do samego morderstwa miało dojść już 28 września 2007 roku w Kadzidle. Ofiarą miał być 42-letni wówczas mieszkaniec Kadzidła – mąż, ojciec. Śledczy nie informują na razie o konkretnym motywie – czytamy w „Tygodniku Szczytno”.

W połowie października 2021 roku, w miejscowości Gaworowo, w powiecie ostrołęckim, zatrzymano 41-letniego mężczyznę, który w trakcie przesłuchania przyznał się do winy. Jak ustalili szczycieńscy śledczy, do zabójstwa doszło we wrześniu 2007 roku na terenie miejscowości Kadzidło koło Ostrołęki. Zatrzymany mężczyzna miał wówczas zaledwie 27 lat. Jak podali śledczy, motywy jego działania wynikały z prywatnych relacji z ofiarą.

Gdy 41-latek z Kadzidła dowiedział się o wznowionym śledztwie, zaczął się ukrywać. Nie na długo. Wpadł w Goworowie w sobotę 16 października 2021 roku. Jak relacjonuje „Tygodnik Szczytno” podejrzany przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Przeprowadzono też wizje lokalne na miejscu zabójstwa i utopienia zwłok. Był kierowcą, miał żonę i dzieci. Przyznał się do zbrodni sprzed lat

Sąd Rejonowy w Szczytnie zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Obecnie trwają czynności mające na celu weryfikację złożonych przez 41-latka wyjaśnień. Za dokonaną zbrodnię grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: Tygodnik.szczytno.pl, Gazetaolsztynska.pl, rp.pl, kurekmazurski.pl, moja-ostroleka.pl, policja.pl

Fot. policja.pl