Kamil Żyła: zabił dziennikarza i zniknął

Kamil Żyła miał być zawiedziony, że żona złożyła pozew rozwodowy i związała się z dziennikarzem TVN, śledził auto swojej byłej kobiety, zakładając jej nielegalny nadajnik GPS.m Potem, zdaniem śledczych, dokonał potwornej zbrodni.

Prowadząca śledztwo ws. zabójstwa dziennikarza Pawła K. – współpracującego z „Dzień dobry TVN” – w Parku Śląskim Prokuratura Rejonowa w Chorzowie od początku brała pod uwagę, że zbrodni mógł się dopuścić mąż kobiety, z którą 30-latek spędził feralny wieczór, choć zeznała ona, że nie rozpoznała napastnika.

Kamil Żyła, który pracował jako górnik w jednej ze śląskich kopalń, jest poszukiwany listem gończym. Zaraz po śmierci dziennikarza zniknął. Prawdopodobnie wyjechał za granicę. Współpracownik TVN zmarł po ciosach nożem

W nocy z 26 na 27 marca policja otrzymała informację o śmierci mężczyzny, który został przewieziony na pogotowie ratunkowe w Katowicach. Jego życia nie udało się uratować mimo reanimacji, miał wiele ran zadanych nożem.

 Był to 30-letni dziennikarz Paweł K., współpracujący z redakcją „Dzień dobry TVN”. Według dotychczasowych ustaleń Ewelina Ż. i 30-letni Paweł K. spędzili wieczór na randce – byli na kolacji i na gali boksu.

Para miała się wkrótce pożegnać, ale wówczas do samochodu, w którym siedzieli, zaparkowanego w pobliżu stadionu GKS Katowice, zakradł się mężczyzna i zaatakował dziennikarza nożem. Początkowo zadawał ciosy siedzącemu w aucie, potem atakowany wypadł na zewnątrz.

 Sprawca zbiegł, a kobieta zawiozła dziennikarza na pogotowie. Nie udało się go uratować. Sekcja zwłok wykazała, że zadano mu ok. 50 ciosów. Zabezpieczono narzędzie zbrodni – był to kuchenny nóż.

Ewelina Ż. zeznała, że nie rozpoznała napastnika. Prokurator rejonowy w Chorzowie Cezary Golik przyznał, że sprawstwo męża Eweliny Ż. było od początku brane pod uwagę przez śledczych jako jedna z hipotez.

 „Śledztwo komplikowało jednak stanowcze twierdzenie kobiety, że to nie był jej mąż” – zaznaczył.

Ewelina Ż. ma w śledztwie status świadka. W toku postępowania zasięgnięto opinii psychologa.

„Istnieje mechanizm psychologiczny powodujący, że człowiek będący w stanie silnego stresu i szoku ma zaburzone postrzeganie” – wskazał prok. Golik pytany o to, czy jest możliwe, że kobieta nie rozpoznała w napastniku własnego męża.

W odpowiedzi na pytanie PAP, czy jest możliwe ewentualne pociągnięcie kobiety do odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań, prokurator Golik powiedział:

 „Taka możliwość jest zawsze. Na pewno na tym etapie postępowania to nie jest przesądzone”.

Po zebraniu dodatkowych dowodów prowadzący postępowanie nabrali przekonania, że to Kamil Żyła zaatakował dziennikarza. Prokuratura zarzuca mu także zamontowanie na samochodzie żony urządzenia lokalizującego, z którym kobieta jeździła prawdopodobnie kilka dni.

Zarzuty w tym wątku śledztwa usłyszał też znajomy Żyły, który miał mu pomóc w śledzeniu żony. Miał on kupić kartę SIM, która znalazła się w lokalizatorze, zarejestrować ją na swoje nazwisko i przekazać domniemanemu sprawcy zabójstwa.

1 kwietnia chorzowska prokuratura sformułowała zarzuty wobec Kamila Żyły i wniosła o jego aresztowanie. Poszukiwania utknęły jednak, ponieważ Sąd Rejonowy w Chorzowie ustalił termin posiedzenia w sprawie aresztu dopiero na 9 maja.

9 maja Sąd Rejonowy w Chorzowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny, co umożliwiło wydanie za nim listu gończego.

Śledztwo zostało zawieszone – prokuratura rejonowa w Chorzowie zawiesiła formalnie sprawę, ponieważ podejrzany pozostaje nieuchwytny.

Jednakże zawieszenie śledztwa nie oznacza zakończenia dochodzenia. Oznacza jedynie, że do czasu zatrzymania podejrzanego nie mogą być wykonywane dalsze czynności procesowe.

Sprawą poszukiwań zajmuje się Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji.

Policja i służby poszukujące deklarują, że prowadzą czynności operacyjno-rozpoznawcze, ale nie ujawniają szczegółów metod ani bieżących tropów, z uwagi na przepisy dotyczące tego typu działań.

Media wskazują, że istnieją podejrzenia, iż Żyła opuścił Polskę. Były informacje o tym, że mógł przebywać w Niemczech, a następnie w Wielkiej Brytanii.

Na stronie “Europe’s Most Wanted” / Europolu jego sprawa jest oznaczona jako „ongoing investigation” (postępowanie w toku).

Dzięki ENA i czerwonej nocie Interpolu możliwe jest podjęcie kroków prawnych i współpraca międzynarodowa, ale do tej pory śledczym nie udało się go zatrzymać

Kamil Żyła był ostatnio mieszkał w Jastrzębiu-Zdroju, w sierpniu skończy 35 lat. Ma 175-180 cm wzrostu, waży ok. 75 kg, ma szczupłą sylwetkę i brązowe oczy. Ma ciemne włosy, które – jak podają śledczy – mógł zafarbować na jasny blond – właśnie takie ma na udostępnionym przez policję zdjęciu. Ma też wytatuowane logo klubu FC Barcelona.

Wszystkie osoby mające jakiekolwiek informacje o poszukiwanym, proszone są o osobisty lub telefoniczny kontakt z policjantami z chorzowskiej komendy pod numerem 47 85 452 55, lub z najbliższą jednostką policji – numer 112.

Fot. policja.pl