Kamila Wdowińska – sprawa nierozwiązana

Czarna karta z kalendarza: 22 listopada. 22 listopada 2008 roku, około godziny 15, pod wiaduktem na ulicy Niepodległości, mężczyzna spacerujący z psem, nad brzegiem rzeki Stradomki znalazł zwłoki młodej kobiety. Sekcja zwłok wykazała, że 22-letnia fryzjerka – Kamila Wdowińska. Kobieta była w szóstym miesiącu ciąży.

W piątek, 21 listopada, Kamila skończyła pracę około godziny 19. Do domu miała zaledwie blisko. Często wracała szła na piechotę. Pod mostem w alei Niepodległości skracała sobie drogę. Ale tego wieczoru nie wróciła do domu. Rodzina myślała, że umówiła się ze znajomymi. Chociaż jej mama była zaskoczona, że córka nie zadzwoniła i nie powiedziała, o której wróci. Niestety nigdy nie dotarła do domu… Ktoś zaatakował ją przy moście i ściągnął nad rzekę. Zadano jej siedem ciosów nożem: w kark, w piersi, dwa były w brzuch. Następnie oprawca wrzucił jej ciało do rzeki Stradomki. Jak się potem okazało główną przyczyną śmierci nie były jednak zadane rany, a utonięcie. Kamilę także okradziono.

Kamila Wdowińska ukrywała ciążę

Podczas sekcji zwłok okazało się, że Kamila była w szóstym miesiącu ciąży. Ukrywała to przed rodziną. Nikt z bliskich nie wiedział także, kto może być ojcem dziecka. W trakcie śledztwa wykryto, że jest nim Karol L. – 26-letni mieszkaniec pobliskiej wsi. Nie chciał, aby Kamila rodziła. Był zaręczony z inną kobietą. Nie powiązano go ze zbrodnią, bo miał dobre alibi.

Rok po zabójstwie do zbrodni przyznał się 22-letni Norbert B., mężczyzna z kryminalną przeszłością.  Dzień po przesłuchaniu odwołał  jednak swoje zeznania. Śledczy nie mieli żadnych innych dowodów, nie mogli więc oskarżyć mężczyzny o zbrodnię. Śledztwo umorzono.  W sprawie Norbert B. ostatecznie do sądu trafił jedynie akt oskarżenia za rozboje, do których się przyznał się. Skazano go na 4 lata.

Policjanci z Archiwum X, którzy przejęli sprawę, wierzą, że pojawi się  nowy trop, który pozwoli wskazać sprawcę tej brutalnej zbrodni.

Po latach, na wiadukcie, pod którym została zamordowana Kamila Wdowińska, powstał olbrzymi obraz upamiętniający ofiarę. Ktoś jednak zniszczył ten mural. Czy kryje się za tym zabójca, który wrócił na miejsce zbrodni?

Dodaj komentarz