Krzysztof Plewa: to nie był „wampir z Zagłębia”

Czarna kartka z kalendarza: 5 września. 5 września 1975 roku, w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich, zmarł Krzysztof Plewa, ps. Pętlarz. Mężczyzna dokonał 17 napadów na kobiety. Ogłuszał je, a gdy traciły przytomność – gwałcił. Żadnej ofiary nie zabił.

Pierwszy raz zaatakował 13 września 1970 roku w okolicach Ząbkowic Będzińskich.  W tamtych czasach panowały wielkie poszukiwania „Wampira z Zagłębia”. Jednak prawie w tym samym czasie zaczął atakować tak zwany wtedy „Pętlarz”.

20-letnia Teresa D. poczuła na swojej szyi zaciskający się sznur i straciła przytomność. Ocknęła się dopiero w lesie. Atakujący kazał liczyć jej do dwudziestu i uciekł. Kilka minut później kobieta znalazła się na komisariacie i zdała szczegółową relację z tego zdarzenia.

Ze względu na sposób atakowania i wygląd napastnika, którym milicja dysponowała już po kilku atakach (niski około 160 cm wzrostu, brunet o szczupłej budowie) wykluczyła, że za atakami stoi „Wampir z Zagłębia”. Następca tego przestępcy atakował przez dwa lata na terenie śląska i małopolski.

Mężczyzna atakował tylko w określone dni miesiąca oraz tylko gdy było ciepło. Nigdy nikogo nie zabił, tylko podduszał. Mężczyzna używał sznura, albo kabla elektrycznego. Na jednym z miejscu zbrodni zabezpieczono ślad buta napastnika.

Pierwszy ślad

38 dni po ataku na Teresę D., 21 października doszło do kolejnej napaści „Pętlarza” w Klimontowie, niedaleko Sosnowca. Ofiarą była 22-letnia Czesława G., która około północy wracała z pracy do domu. „Pętlarz” zaatakował ją na ulicy, poddusił, a następnie zaciągnął w ustronne miejsce. Na miejscu przestępstwa milicja zabezpieczyła ślady obuwia sprawcy.

Przez kolejne pół roku „Pętlarz” nie dawał o sobie znać. Swoją przestępczą działalność rozpoczął na nowo wiosną 1971 roku. W sumie od marca do października dokonał 11 napaści. Atakował w województwie katowickim (Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Łazy) oraz w województwie krakowskim (Tenczynek, Szczakowa, Trzebinia) zazwyczaj 13 i 21 dnia miesiąca. Za każdym razem do obezwładnienia ofiar używał pętli ze sznura lub kabla elektrycznego.

Ostatniego ataku dokonał 05.07.1972 roku w Tarnowie. Na drugi dzień na policję przyszedł kilkuletni chłopiec, który powtórzył niedokładne numery rejestracyjne syrenki, które pomogły schwytać zuchwałego pętlarza- z czasem ofiary stawały się coraz młodsze. Najmłodsza zaatakowana dziewczynka miała 13 lat.

Krzysztof Plewa: kulisy wpadki

„Pętlarza” zatrzymano 1 sierpnia 1972 roku.

Po długich poszukiwaniach i wytrwałej selekcji podejrzanych  „ Pętlarz „ został  rozpoznany i ujęty przez  plutonowego  Jerzego Kotfisa  . Było to 01 sierpnia 1972 roku  Dla ujęcia „Pętlarza duże znaczenie miało zidentyfikowanie pojazdu jakim się posługiwał, była to  syrenka o numerze rejestracyjnym SP  z kombinacja cyfr 48-11 lub 41-18. Informację o samochodzie dostarczył  młody chłopak.

W czasie kontroli pojazdu plutonowy Jerzy Kotfis zwrócił uwagę na podobieństwo numeru rejestracyjnego – było to SP 84-11  – oraz podobieństwo kierowcy do poszukiwanego gwałciciela. Okazało się, że wiedza i instynkt nie zawiodły i sprawca  kilkunastu gwałtów został ujęty. Plutonowy Jerzy Kotfis  pracował  w Inspektoracie Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej MO  w Oświęcimiu.

Na początku Krzysztof Plewa do niczego się nie przyznawał. Po rewizji osobistej gdzie znaleźli przy nim sznur zaczął opowiadać o każdym ataku bardzo dokładnie. Jednak na pierwszym przesłuchaniu powiedział, że chciał popełnić samobójstwo.

Milicjanci go wyśmiali mówiąc, że nie dałby rady tego zrobić na 80 cm sznurze. Jednak zaczął się przyznawać do każdej z 17 napaści.

„Miałem pewność, że żadnej z nich nie zabije, bo miałem przepracowaną metodę działania.” – powiedział na jednym z przesłuchań.  Współpracował z milicją rysując mapki, opowiadając o wszystkim. Liczył na zmniejszenie kary.

Został uznany winnym siedemnastu napadów. Badania psychiatryczne i psychologiczne  wskazały iż Krzysztof Plewa  jest dotknięty ociężałością umysłową , głębokimi zaburzeniami emocjonalnymi  i popędowymi a jego zdolność rozpoznawania czynów i kierowania postępowaniem jest w znacznym stopniu ograniczona.

„Pętlarz” został skazany na  dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności i na dziesięć lat  ograniczenia  praw obywatelskich . Prokurator , nie zgadzając się z wyrokiem ,  szykował wniosek rewizyjny, nie zdążył. Krzysztof Plewa zmarł śmiercią naturalna w Zakładzie Karnym  w Strzelcach Opolskich  5 września 1975 roku w wieku 29 lat.