Ojciec zamordowanej Mai z Mławy złożył zawiadomienie o groźbach karalnych kierowanych pod jego adresem. Jak twierdzi, ich autorką miała być matka Bartosz G. Prokuratura Rejonowa w Mławie bada sprawę.
Według informacji przekazanych przez mławską prokuraturę, ojciec zamordowanej Mai z Mławy złożył zawiadomienie o kierowanych pod jego adresem gróźbach karalnych.
– Wpłynęło do nas takie zawiadomienie, prokurator je analizuje i trwa ustalanie jednostki, która zajmie się tą sprawą – przekazał w rozmowie z portalem TVP3 Warszawa, Prokurator Rejonowy w Mławie Kamil Rytelewski.
Jak wyjaśnił, jest to związane z faktem, że mławska prokuratura nie jest jednostką odpowiadającą miejscu zamieszkania poszkodowanego.
– Według zawiadamiającego, groźby kierowała matka podejrzanego o zabójstwo Mai, Bartosza G., Katarzyna G. – dodał prokurator Rytelewski.
***
Dodał, że według obecnych ustaleń, kierująca groźby miała wówczas przebywać poza Polską.
Podejrzany Bartosz G. i Maja K. mieli spotkać się 23 kwietnia 2025 roku. Tego dnia wieczorem miało dojść do zabójstwa. Zwłoki dziewczyny odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego, należącego do rodziny podejrzanego. Wszczęte zostało wówczas śledztwo, w ramach którego wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem właśnie Bartoszowi G. Za taki czyn grozi mu od 15 do 30 lat więzienia, bowiem zgodnie z przepisami nieletniego nie można skazać na dożywocie.
W piątek 24 października ubiegłego roku ulicami Mławy przeszedł Marsz Białych Aniołów, upamiętniający 16-letnią Maję. Uczestnicy podkreślali, że jest to pokojowy protest przeciwko przemocy, agresji w internecie i narastającej brutalności wśród młodzieży.
Maja z Mławy
Prokuratura Okręgowa w Płocku skierowała 12 lutego br. do Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Płocku wniosek o obserwację psychiatryczną dla podejrzanego. Właśnie się ona zakończyła.
– Biegli nie wnioskowali o przedłużenie terminu wyznaczonego do obserwacji, czyli tych czterech tygodni. Najprawdopodobniej są w stanie wydać kategoryczną opinię o poczytalności bądź niepoczytalności podejrzanego, ale wstępnych informacji na ten temat nie mamy – przekazał w rozmowie z portalem TVP3 Warszawa, prokurator Bartosz Maliszewski, Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Opinii pisemnej biegłych możemy się spodziewać za kilka tygodni.
Źródło: warszawa.tvp.pl