Sąd Najwyższy uchylił prawomocny wyrok skazujący Magdalenę P. na 10 lat więzienia za zabójstwo nowo narodzonego dziecka. Decyzja ta zapadła z powodu udziału w składzie orzekającym sędzi powołanej przez tzw. neoKRS. Magdalena P. została objęta policyjnym dozorem i opuściła areszt — wynika z ustaleń Gazety.pl.
Do tragicznych wydarzeń doszło w październiku 2021 r. 27-letnia Magdalena P. trafiła do szpitala w Krasnymstawie z silnymi bólami podbrzusza i krwawieniem. Okazało się, że kobieta tego samego dnia urodziła dziecko, którego ciało znaleziono w jej domu w gminie Izbica. Noworodek przyszedł na świat w 33. tygodniu ciąży, a sekcja zwłok wykazała, że przy odpowiedniej opiece medycznej miałby szansę na przeżycie.
Skazana za zabicie dziecka
Biegli ustalili, że Magdalena P. zażyła środki odurzające oraz wczesnoporonne. Kobieta nie przyznała się do winy. Jak donosi Gazeta.pl, kobieta ma dwoje innych dzieci, a jej partner przebywał za granicą. Według ustaleń śledczych ukrywała ciążę.
W lipcu 2024 r. Magdalena P. została skazana na 10 lat i 1 miesiąc więzienia za zabójstwo oraz posiadanie narkotyków. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał ten wyrok w listopadzie 2024 r. Jednak 11 grudnia ubiegłego roku Sąd Najwyższy uchylił oba orzeczenia. Następnie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Zamościu.
W uzasadnieniu decyzji Sąd Najwyższy wskazał, że decyzja ta zapadła z powodu udziału w składzie orzekającym sędzi powołanej przez tzw. neoKRS.
Skazana za zabicie dziecka
Po uchyleniu wyroku Sąd Najwyższy zdecydował o zastosowaniu wobec Magdaleny P. tymczasowego aresztu. Argumentując, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo ponownego orzeczenia surowej kary pozbawienia wolności. Kobieta złożyła zażalenie, wskazując, że wcześniej nie stosowano wobec niej aresztu, a nie miało to negatywnego wpływu na przebieg postępowania. Prokuratura była przeciwna jej zwolnieniu.
Jak ustalił portal Gazeta.pl, 22 stycznia Sąd Najwyższy uchylił wcześniejsze postanowienie o tymczasowym areszcie. Zdecydował o zastosowaniu wobec Magdaleny P. policyjnego dozoru z obowiązkiem stawiennictwa raz w tygodniu na policji oraz zakazem opuszczania kraju. Kobieta opuściła areszt.
W uzasadnieniu tej decyzji Sąd Najwyższy stwierdził, że nie wykazano istnienia konkretnych, zindywidualizowanych okoliczności uzasadniających konieczność tymczasowego aresztowania. Sąd wskazał, że Magdalena P. przez długi czas przebywała na wolności pod dozorem policji i nie wynika z materiału sprawy, by uchylała się od stawiennictwa, naruszała obowiązki, próbowała wpływać na świadków czy niszczyć dowody.
Sąd Najwyższy podkreślił, że uchylenie orzeczeń sądów obu instancji formalnie przywróciło domniemanie niewinności Magdaleny P. i w taki sposób powinna być ona traktowana.
Źródło: wiadomosci.onet.pl, gazeta.pl