Specjalna okazja. Jak nie skorzystać?

„Tylko dla Ciebie”, „Specjalna okazja, mój przyjacielu”. Na próżno szukać turysty, który przechadzając się bazarową alejką podczas wakacji, nie poznał wielu takich przyjaciół, z przygotowaną tylko dla niego wyjątkową ofertą. A przecież przyjacielowi się nie odmawia!

Specjalna okazja polega na tym, że cena, za którą sprzedawany jest nam magnes na lodówkę jest trzykrotnie wyższa od tej, którą usłyszałby miejscowy. A przecież miejscowy się nie targuje. Ty możesz! Rozpoczynasz więc sesję zbijania ceny, która w wielu miejscach na świecie uznawana jest za element lokalnej kultury. Jeśli masz szczęście trafisz na sprzedawcę, który rzeczywiście spuści nieco z tonu. Jeśli nie docenisz jakości sprzedawanego dzieła i zaproponujesz zbyt mało, Twój nowy przyjaciel zamieni się w napastliwego, a może nawet nieco agresywnego. Odwracasz się więc na pięcie i kierujesz swoje kroki do kolejnego stoiska, po sąsiedzku. Tyle zazwyczaj wystarczy, by agresor wrócił po Ciebie i sprzedał Ci rzecz po przyzwoitej, czyli normalnej stawce. Nie specjalnej.

Nie tylko specjalna okazja

Only for you, my friend! Super cena! Specjalna okazja! Tylko dla Ciebie! Tymczasem to my jesteśmy jedną wielką okazją dla ogromnej rzeszy oszustów, która uaktywnia się wraz z rozpoczęciem sezonu urlopowego. Chwila nieuwagi, uśpiona czujność, minimalna naiwność – tyle wystarczy, by paść ofiarą mniejszych i większych kieszonkowców, złodziejaszków i wakacyjnych oszustów. W końcu turyści to główne źródło utrzymania nie tylko dla branży turystycznej, ale i dla tych, którzy są na bakier z prawem. Niekoniecznie tylko latem.

Wakacje jak z koszmaru? I wcale nie chodzi tutaj o Zemstę Faraona czy Klątwę Sułtana. Wystarczy udać się chociażby w polskie góry, gdzie pokonując drogę taksówką bez działającego licznika dotrzemy do wynajętego wirtualnego domku, który… nie istnieje. Straty będziemy chcieli odrobić jedną niewinną rundką w ulicznej grze, a szczyty zdobyć wjeżdżając kolejką na nieważnym bilecie. Te popularne zabiegi, choć tak doskonale znane z własnego podwórka, rosną w siłę we wszystkich szerokościach geograficznych.

Chcesz poznać inne oszustwa na turystach? Sięgnij po Detektywa 7/2022 (tekst Anny Rychlewicz pt. Ciemna strona raju,  czyli oszustwa na turystach). Cały numer do kupienia TUTAJ.

Dodaj komentarz