Szklary: zgwałcił i zabił 22-letnią studentkę

Czarna kartka z kalendarza: 4 lipca. 4 lipca 2005 roku Paweł B. zgwałcił i zabił 22-letnią Renatę K. Do zbrodni doszło w miejscowości Szklary koło Dynowa (woj. podkarpackie). Mężczyzna został skazany  na 25 lat więzienia, ale Sąd Apelacyjny uchylił tamten wyrok. Po drugiej rozprawie usłyszał wyrok 15 lat więzienia, lecz tylko za zabójstwo. Ale i ten wyrok został uchylono. Po trzecim procesie kara jest identyczna jak po pierwszym.

Były wakacje. Renata przyjechała do babci w odwiedziny. W nocy z 3 na 4 lipca młoda kobieta spotkała się ze znajomymi. Bawili się pod Domem Strażaka w którym odbywały się poprawiny. W pewnym momencie dołączył do nich Paweł B. Renata ewidentnie wpadła mu w oko. Po jakimś czasie odeszła z nim za metalowy garaż…

Kiedy Renata nie wróciła do domu jej babcia zgłosiła policji jej zaginięcie. Jednak to nie mundurowi, a ona, po pięciu dniach znalazła ciało wnuczki. Jej obnażone zwłoki leżały w wysokiej trawie blisko Domu Strażaka. Renatę K. została zgwałcono i uduszono.

Niebawem zatrzymano Pawła B. Mężczyzna przyznał się jedynie do stosunku z ofiarą, stwierdził, że nie był to gwałt, i że jej nie dusił.  

Szklary: odwiedziny u babci zakończyły się śmiercią

Według aktu oskarżenia ofiara wraz z Pawłem B. i z innymi znajomymi pili alkohol. Mężczyzna zwabił kobietę w ustronne miejsce. Tam zaczął ją gwałcić i równocześnie dusić. Po stosunku oskarżony miał stwierdzić, że jego znajoma nie żyje.

Okazało się, że Renata K. nie była jego pierwszą ofiarą. W kwietniu 2005 roku podczas zabawy tanecznej miał zgwałcić dwukrotnie 19-latkę, która wyznała to dopiero, kiedy został aresztowany.

Mężczyznę skazano  na 25 lat więzienia, ale Sąd Apelacyjny uchylił tamten wyrok. Po drugiej rozprawie usłyszał wyrok 15 lat więzienia, lecz tylko za zabójstwo. Ale i ten wyrok został uchylony. Po trzecim procesie kara jest identyczna jak po pierwszym.

Uzasadnienie orzeczenia, podobnie jak cały proces w I i II instancji, odbyło się za zamkniętymi drzwiami.