Wayne Couzens: zabójca w mundurze

Wayne Couzens: zabójca w mundurze. Około godziny 21, 3 marca, drzwi jednego z domów położonych przy parku Clapham Common w południowym Londynie otworzyły się i wyszła z nich młoda kobieta. Pożegnała się z przyjaciółką i ruszyła w kierunku swojego domu. Do Brixton Hill nie było przesadnie daleko, ale i niezbyt blisko, około 4 kilometrów.

Mimo później godziny, Sarah zdecydowała się pójść na piechotę. Po drodze zadzwoniła do swojego chłopaka Josha. Chciała ustalić szczegóły zaplanowanego na kolejny dzień spotkania. Chwilę po tym, jak skończyła rozmowę, zatrzymał się koło niej biały opel. Z pojazdu wysiadł mężczyzna i przedstawił się, jako policjant. Potem oznajmił kobiecie, że złamała przepisy dotyczące lockdownu.

– Dobry wieczór. Nazywam się Wayne Couzens. Co pani robi tu o tej porze? – zapytał mundurowy, pokazując kobiecie swoją odznakę.

– Wracam od koleżanki. Idę do domu – odpowiedziała Sarah Everard.

– Mamy pandemię, jest lockdown. Nie może pani tak swobodnie chodzić po ulicy.

– Przepraszam. Już wracam do domu. Mieszkam tu niedaleko – próbowała tłumaczyć się kobieta.

– Przykro mi. Muszę panią zatrzymać – oznajmił Couzens.

Policjant wyjął zza pasa kajdanki i skuł dłonie Sarah. Potem kazał jej wsiąść do samochodu. Kobieta myślała, że pojadą na posterunek, odpowie na kilka pytań i niedługo rzeczywiście będzie w domu. Nie sądziła, że przeżywa właśnie ostatnie chwile swojego życia.

Szczątki w stawie

Kolejnego dnia Josh Lowth bezskutecznie próbował skontaktować się ze swoją dziewczyną. Zaledwie kilkanaście godzin wcześniej umawiali się na spotkanie i nie wiedział, dlaczego Sarah nie pojawiła się na nim. Przecież nie pomylił godzin. Zadzwonił do niej, ale telefon nie odpowiadał, w ogóle nie było sygnału. Po chwili ponowił próbę, znów to samo. Telefon Sarah uparcie milczał. Mężczyzna zaczął się martwić. Taki brak kontaktu był zupełnie do niej nie podobny. Zadzwonił jeszcze do koleżanki, z którą jego dziewczyna spotkała się dzień wcześniej. Kobieta potwierdziła jego przypuszczenia – nie miała z Sarah żadnego kontaktu od momentu, gdy ta opuściła jej mieszkanie. Josh postanowił powiadomić policję. Zaginięcie zgłosił o godzinie 20.10. Funkcjonariusze natychmiast wszczęli odpowiednią procedurę, rozpoczynając poszukiwania 33-latki.

Następnego dnia sprawę przejęła specjalna jednostka ds. osób zaginionych. Wystosowano apel do społeczeństwa – policja prosiła, by zgłaszali się świadkowie. Jednocześnie śledczy prowadzili czynności operacyjne. Ustalili trasę, którą pokonywała Sarah po wyjściu od koleżanki. Zdobyli nagrania z kilku kamer. Dowiedzieli się, że Everard opuściła mieszkanie znajomej, położone przy Leathwaite Road, około godziny 21. Skierowała się na A205 South Circular Road. W tym czasie wykonała połączenie telefoniczne do swojego chłopaka. Rozmowa trwała 14 minut.

***

O godzinie 21.28 kobietę zarejestrowała kamera umieszczona przy drzwiach wejściowych do budynku zlokalizowanego na Poynders Road, a 4 minuty później została nagrana przez kamerę zamontowaną na desce rozdzielczej policyjnego radiowozu, który przejeżdżał akurat w pobliżu. Kilka minut później zatrzymał się przy niej kierujący oplem mężczyzna. O godzinie 21.35 kobietę i mężczyznę uchwyciła kolejna kamera – mijającego ich autobusu miejskiego. Na nagraniu widać, jak stoją razem obok samochodu. Dzięki materiałowi z kamery kolejnego autobusu, przejeżdżającego obok o godzinie 21.38, śledczy poznali numery rejestracyjne opla. Według ich ustaleń chwilę potem Everard oraz towarzyszący jej mężczyzna wsiedli do samochodu i odjechali w nieznanym wtedy jeszcze kierunku.

Zabójca Wayne Couzens

Śledczym dość szybko udało się zidentyfikować tajemniczego mężczyznę, z którym odjechała 33-latka. Stało się to m.in. dzięki zgłoszeniom świadków. W sumie około 120 osób zaoferowało policji swoją pomoc. W rezultacie 9 marca policja pojawiła się w mieście Deal w hrabstwie Kent i zajechała pod dom swojego kolegi po fachu, Wayne’a Couzensa. To on był głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia Sarah. Został zatrzymany. Przewieziono go do komendy. Podczas pierwszego przesłuchania początkowo twierdził, że nie rozpoznaje Everard na pokazanym mu zdjęciu.

– Czy wiesz kim jest ta kobieta? – spytał podejrzanego śledczy, pokazując mu fotografię uśmiechniętej Everard.

– Nie, raczej nie. Nie wiem kto to – odpowiedział zatrzymany.

Po niedługim czasie zmienił jednak zdanie. Opowiedział wtedy przesłuchującym go funkcjonariuszom, że miał problemy finansowe związane z tym, że korzystał z usług prostytutek w Folkestone. Twierdził, że groził mu gang imigrantów z Europy Wschodniej, którzy zażądali od niego, w ramach uregulowania długu, „dostarczenia” im kobiety mogącej pracować dla nich, jako prostytutka. Tłumaczył, że nie miał wyjścia, bo grożono jego rodzinie, i musiał się zgodzić.

Wayne Couzens zatrzymany

Śledczy nie bardzo wierzyli w przestawioną przez Couzensa historię. Jednocześnie nadal prowadzili działania poszukiwawcze. Wkrótce ich wysiłki zostały nagrodzone, niestety nie w sposób, jakiego by sobie życzyli.

Kolejnego dnia, 10 marca 2021 roku, o godzinie 14.45, zespół poszukiwawczy, korzystający z psa tropiącego, natknął się na ludzkie szczątki spoczywające w niewielkim stawie w Deal, około 100 metrów od posesji Couzensa. Gdy następnego dnia potwierdzono, że szczątki należały do zaginionej Sarah Everard, policja aresztowała funkcjonariusza pod zarzutem morderstwa.

12 marca rano, Wayne Couzens został oficjalnie oskarżony o porwanie i zamordowanie 33-latki. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Interesują Cię kulisy tej sprawy? Sięgnij po Detektywa Wydanie Specjalne 2/2022 (tekst Marty Jurkiewicz-Rak pt. „Chciała tylko wrócić do domu”). Cały numer do kupienia TUTAJ.