Więzienna psycholog zabita nożyczkami. 7 ciosów w szyję

Więzienna psycholog z Zakładu Karnego w Rzeszowie zginęła w czasie wykonywania zadań służbowych. Przebywający tam w areszcie tymczasowym Artur R. zaatakował nożyczkami psycholożkę. Kobieta z rozległymi ranami kłutymi szyi trafiła do szpitala. Niestety zmarła. Ostatni przypadek śmierci funkcjonariusza więziennego, który zginął, pełniąc służbę, miał miejsce w Polsce ponad 30 lat temu

Do dramatu doszło we wtorek po południu. Napaść miała miejsce, gdy kobieta i jeden z tymczasowo osadzonych więźniów znajdowali się sami w pomieszczeniu na rutynowych zajęciach z psychoterapii. Byli sami w gabinecie zamordowanej kobiety.

Mężczyzna zadał wówczas kobiecie kilka ciosów nożyczkami w okolice szyi. Nie wiadomo na razie, co było przyczyną ataku. Ranną kobietę przewieziono do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, nie udało się uratować jej życia. Kobieta pracowała w rzeszowskim zakładzie karnym od 12 lat. Zostawiła męża i osierociła dwójkę małych dzieci.

Więzienna psycholog i dramat w Rzeszowie

Więcej na temat zabójstwa funkcjonariuszki wiceminister sprawiedliwości Michał Woś mówił podczas zorganizowanej we wtorek konferencji prasowej. Jak podkreślił, „jest to naprawdę ciężkie zdarzenie też dla wszystkich funkcjonariuszy SW, dla całej braci więziennej”.

– Zdarzają się napaści na funkcjonariusza i są wówczas wyciągane bardzo poważne konsekwencje. Ale z tak brutalnym zdarzeniem to rzeczywiście w historii Służby Więziennej nie mieliśmy do czynienia – powiedział wiceminister sprawiedliwości. Ostatni przypadek funkcjonariusza więziennego, który zginął, pełniąc służbę, miał miejsce w Polsce ponad 30 lat temu

Okoliczności zdarzenia bada obecnie prokuratura, Ministerstwo Sprawiedliwości i Służba Więzienna. Na wydarzenia zareagował już wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Woś.

„Jestem wstrząśnięty śmiercią funkcjonariuszki Służby Więziennej z ZK w Rzeszowie. Zginęła w czasie służby z ręki kryminalisty. Każdego dnia jako psycholog usiłowała więźniom pomagać. Rodzina została otoczona opieką. Wyrazy głębokiego współczucia bliskim. Cześć Jej pamięci!” – napisał na Twitterze polityk.

Więzienna psycholog była na służbie

Aresztantem, który zaatakował funkcjonariuszkę, jest Artur R. z powiatu kolbuszowskiego. Tak wynika z ustaleń dziennikarzy „Gazety Wyborczej.” Mężczyzna trafił do aresztu w ubiegłym roku w związku z podejrzeniami dokonania gwałtu na 22-letniej mieszkance Rzeszowa. W toku śledztwa okazało się, że poszkodowanych kobiet jest więcej. 15 września do Sądu Rejonowego w Rzeszowie trafił akt oskarżenia przeciwko 36-latkowi.

– Arturowi R. zarzucono popełnienie trzech przestępstw pozbawienia wolności, a następnie doprowadzenia do obcowania płciowego pokrzywdzonych wbrew ich woli, używając przy tym przemocy, jak również niszczenia mienia oraz jednego przestępstwa usiłowania doprowadzenia do obcowania płciowego pokrzywdzonej wbrew jej woli i przy użyciu przemocy – informował wówczas prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

22-latkę z Rzeszowa Artur R. zwabił podstępem do swojego samochodu. Zaczepił przypadkowo przechodzącą dziewczynę. Zapytał się o ulicę. Dziewczyna szła w tym samym kierunku i po prostu wsiadła, bo chciała mu pomóc i pomyślała, że ją kawałek podwiezie.

36-latek nie miał zamiaru wypuścić kobiety. Wywiózł ją do budynku firmy położonej w jednej z podrzeszowskich miejscowości. Tam wyrwał jej telefon, którym rzucił o podłogę, a następnie, szarpiąc pokrzywdzoną, dusząc i policzkując, zdarł z niej ubranie i bieliznę. Później przemocą zmusił ją do odbycia stosunku płciowego.

Wszystkie ofiary pana Artura

19 lipca 2020 r. Artur R. został zatrzymany. Ogłoszono mu zarzuty gwałtu i bezprawnego pozbawienia wolności. Mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu. Groziło mu wówczas 12 lat więzienia. Później zdecydowano się przedłużyć areszt tymczasowy do 11 października 2021 r. Okazało się, że są także inne poszkodowane.

W toku realizowanych czynności ustalono, że mężczyzna już wcześniej dokonywał gwałtów. 36-latek umawiał się w celach towarzyskich, początkowo płacił za usługę seksualną. Gdy kobiety poczuły się bezpiecznie, bił pokrzywdzone, podduszał, szarpał, dalej po zgwałceniu i wymuszeniu innych czynności seksualnych zabierał pieniądze oraz bieliznę.

– W pierwszych wyjaśnieniach przyznał, że bieliznę ofiar traktował jak trofeum. Najczęściej zabierał majtki – mówi rzecznik prokuratury. Poza mieszanką Rzeszowa zgwałcił trzy inne kobiety. Podczas przesłuchań 36-latek nie przyznawał się do winy.

Pomimo zarzutów, jakie na nim ciążyły, Artur R. nie miał statusu więźnia niebezpiecznego. Otrzymał go dopiero w środę 23 lutego.

Tzw. status „N” może być przyznany recydywistom, którzy w trakcie odbywania poprzednich wyroków byli organizatorami lub aktywnymi uczestnikami buntu, zaatakowali funkcjonariusza lub pracownika więzienia, znęcali się nad innymi więźniami, a także uciekli lub próbowali uciec z więzienia. Także członkowie zorganizowanych grup przestępczych mają status niebezpiecznych.

Internauci o dramacie

Dramat w Zakładzie Karnym w Rzeszowie spotkał się z wieloma komentarzami internautów. Można odnieść wrażenie, że nie zostawiają oni na polskim systemie penitencjarnym suchej nitki:

Polskie więziennictwo dalej tkwi w głupich teoriach niejakiego Moczydłowskiego o resocjalizacji. Jak można resocjalizować zdeklarowanego bandytę? Tylko brutalna siła może utrzymać tę bandę w ryzach. Pozabierać im komputery, telewizory i inne rzeczy służące rozrywce i niech się resocjalizują między sobą. A jeżeli przy okazji się wytłuką, tym lepiej, taniej dla podatników…

Cwany bandzior często udaje pokornego, zresocjalizowanego, już teraz uczciwego tylko dla skrócenia wyroku, przepustki, poprawy warunków itp. a wypuszczony znów wraca do przestępstw. To jest REGUŁA a nie wyjątek!…

Czy pracownicy takich instytucji nie powinni obowiązkowo nosić choćby kamizelek nozoodpornych, hełmów i innych tego typu akcesoriów obronnych? Czy nie powinni mieć pod ręką gotowej do strzału broni? Pani psycholog powinna odstrzelić śmiecia, który ją zaatakował i jeszcze dostać za to solidną premię. Tak czy inaczej wyrazy współczucia dla rodziny…

A co Wy myślicie o warunkach panujących w polskich więzieniach. Jak daleko powinna posuwać się resocjalizacja. Czy więźniowie mają niedobre, a może zbyt luksusowe warunki. Czekamy na Wasze opinie.

Więcej ciekawych i intrygujących tematów kryminalnych znajdziesz  w miesięczniku „Detektyw” i kwartalniku „Detektyw Wydanie Specjalne”. Zapraszamy do naszego esklepu TUTAJ.

Źródło: gazeta.pl, tvp.pl, rmf24.pl

Fot. pixabay.com