Wyrok dla arystokratki i jej partnera

Constance Marten i Mark Gordon usłyszeli wyrok 14 lat więzienia w poniedziałek (15 września). Dokładnie dwa miesiące po tym, jak Centralny Sąd Karny w Londynie uznał ich za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci ich córki Victorii.

Sędzia Mark Lucraft podczas rozprawy powiedział między innymi, że para nie przejmowała się „opieką ani dobrostanem” Victorii. Była skupiona wyłącznie na sobie, starając się uniknąć wykrycia przez władze. W pewnym momencie – jak relacjonuje BBC – sędzia zagroził Marten i Gordonowi usunięciem z sali rozpraw, ponieważ skazana przekazywała swojemu partnerowi notatki. Sędzia stwierdził, że to go rozprasza i świadczy o „zupełnym braku szacunku”.

O 38-letniej obecnie Constance Marten i 50-letnim Marku Gordonie po raz pierwszy głośno zrobiło się w styczniu 2023 roku. Policja znalazła wówczas płonący samochód Marten, we wnętrzu którego były fragmenty łożyska, po czym rozpoczęła poszukiwania kobiety i jej partnera.

Para wyprowadziła się z Londynu i zaczęła podróżować po kraju kilka miesięcy wcześniej, gdy Marten dowiedziała się, że jest w ciąży. Czwórka ich starszych dzieci została wcześniej umieszczona w placówkach opiekuńczych „w związku z obawami o dobro dzieci”. Marten i Gordon prowadzili koczowniczy tryb życia. Liczyli, że gdy córka przyjdzie na świat, uda im się wywieźć ją za granicę. I w ten sposób uniknąć odebrania kolejnego dziecka.

Jak zeznali później, Victoria urodziła się w Boże Narodzenie 2022 roku. Para przez osiem tygodni ukrywała nowo narodzoną córkę przed policją. Jak pisaliśmy, regularnie zmieniali miejsce pobytu, a także – mimo bliskich zera temperatur – sypiali z noworodkiem w namiocie. Po jednej z takich nocy Victoria zmarła. Prokurator Samantha Yellend podkreśliła podczas jednej z rozpraw, że fakt iż para zdecydowała się na wystawienie dziecka na „tak oczywiste ryzyko” jest zdumiewający.

Służby odnalazły rozkładające się ciało Victorii w torbie na zakupy w opuszczonej szopie w Brighton.

Pisząc o sprawie media często podkreślają arystokratyczne korzenie kobiety. Jak przypominał w lipcu „The Telegraph”, babka skazanej była chrześnicą Elżbiety Bowes-Lyon, brytyjskiej królowej matki. Marten dorastała w okazałej posiadłości w Dorset. Gdy w 2016 roku poznała Gordona, była obiecującą studentką aktorstwa. Mężczyzna wcześniej przez 20 lat przebywał w więzieniu w USA za gwałt i pobicie, których dopuścił się mając zaledwie 14 lat.

Źródło: tvn24.pl