Zabójstwo nauczycielki w Łodzi. Sprawa nierozwiązana

Zabójstwo nauczycielki w Łodzi na początku grudnia 2020 roku było szokiem dla opinii publicznej. Policja ma mocne dowody w tej sprawie. W rozwikłaniu zagadki pomagali amerykańscy naukowcy. Wyznaczono nagrodę w wysokości 70 tysięcy zbrodni. To wszystko nie przynosi efektu. Zbrodniarz jest nadal na wolności!

Minęło już dwa i pół roku od bestialskiego zabójstwa 57-letniej łodzianki w parku „Na Zdrowiu”. To popularne miejsce dla spacerowiczów i biegaczy. “Zielone płuca” zachodniej części miasta, oddalone dwa kilometry od słynnej ul. Piotrkowskiej. Śledczy posiadają w tej sprawie bardzo mocny materiał dowodowy – DNA zabójcy. Pozwoliło to na sporządzenie portretu domniemanego sprawcy. Mimo to zabójca jest nadal na wolności. Jeśli kojarzysz ten wizerunek z kimś znajomym może warto tą wiedzą podzielić się z policją?!

Zabójstwo nauczycielki: takich badań nie było!

– Mężczyzna widoczny na sporządzonym przez amerykańskich naukowców portrecie ma rysy typowo słowiańskie i nie wyróżnia się niczym szczególnym. Swoją uniwersalną urodą podobny jest do wielu osób, dlatego śledczy wciąż odbierają nowe wskazania i każde pieczołowicie weryfikują. Niestety żadne z typowań nie potwierdza się – powiedział dziennikarzom  Krzysztof Bukowiecki z Prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Wizerunek kata łodzianki powstał przed rokiem i został stworzony przez Laboratorium Parabon Nanolabs w USA przy wykorzystaniu zaawansowanych badań genetycznych. Pozwala ona na przewidywanie cech wyglądu zewnętrznego i pochodzenia nieznanej osoby na podstawie jej DNA. Pierwszy raz w historii polskiej kryminalistyki wykorzystano tego typu technologię. Na razie jednak ani nowoczesna technologia ani oferowana w śledztwie nagroda w wysokości 70 tys. zł za informacje o poszukiwanym nie przyniosły oczekiwanych efektów.

Pamiętać należy, że kompozyty / wizerunki Snapshot są naukowym przybliżeniem wyglądu opartym na DNA i nie muszą być jego wiernym odwzorowaniem. Czynniki środowiskowe takie jak palenie, picie alkoholu, dieta, a także inne czynniki, takie jak zarost, fryzura, blizny nie mogą być przewidywane na podstawie DNA, dlatego mogą powodować dalsze różnice między przewidywanym a rzeczywistym wyglądem. Kompozyty stanowią ilustrację / przewidywanie cech człowieka, nie są fotografią.

Może poznajesz tego mężczyznę

Publikowany na podstawie zabezpieczonego przez policjantów materiału biologicznego kompozyt ilustruje przewidywany wygląd sprawcy zabójstwa, do którego doszło 4 grudnia 2020 w Łodzi  /nie jest to wierna fotografia/.

Prawdopodobny wiek w chwili popełnienia czynu to przedział 30-33 lata +/- 5 lat  ( na podstawie badań LK KWP w Łodzi/ . Skóra jasna z niewielką ilością piegów, oczy orzechowe/brązowe, włosy brązowe, pochodzenie z Europy Południowo- Wschodniej

Badania próbki z Łodzi wykonała – po raz pierwszy dla służb z Polski – amerykańska firma Parabon, która wylicza, że od 2018 r. opracowane przez nią wizerunki pomogły zidentyfikować już ponad 240 poszukiwanych osób.

Jedna z głośniejszych zagadek, z rozwiązanych ostatnio z udziałem Parabon, to morderstwo nastolatki na Hawajach z 1972 r. Dziewczynę ugodził nożem 63 razy – jak okazało się pół wieku później – ówczesny asystent na Uniwersytecie Hawajskim i późniejszy prawnik z Nevady. Parabon opracował wizerunek tego mordercy po tym, jak hawajska policja zdecydowała się dostarczyć laborantom próbkę DNA z ręcznika, w który wsiąkła krew nastolatki.

Zabójstwo nauczycielki: poznaj fakty

Dramat rozegrał się w  mroczny, zimowy wieczór. Łódź spowita była mgłą, a w miejskich zieleńcach sceneria przypominała te z horrorów. W parku na Zdrowiu taki horror się wydarzył…

Jak ustalili później specjaliści, 57-letnia mieszkanka Teofilowa zginęła około godz. 18.30, gdy spacerowała z psem rasy beagle mało uczęszczanymi alejkami parku na Zdrowiu. Półtorej godziny później błąkające się zwierzę zauważyli przechodnie. Zabrali psa do weterynarza. Po czipie zidentyfikowano miejsce zamieszkania jego właścicieli.

 Osoby, które znalazły psa, zaoferowały, że pojadą pod ten adres. Na miejscu zastały zmartwionego mężczyznę, który powiedział, że jego żona wyszła z psem i do tej pory nie wróciła. Ok. godz. 21 zgłosił zaginięcie na policję.

O godz. 2 w nocy znaleziono ciało kobiety. Zwłoki były ukryte pod liśćmi w parku na Zdrowiu, u zbiegu ulic Krakowskiej i Konstantynowskiej. To część parku gęsto porośnięta przez drzewa, jednak znajdująca się bardzo blisko ruchliwej ulicy. Pies został odnaleziony niedaleko tego miejsca.

Poza okolicznościami, które mogą wskazywać na motyw seksualny, łodzian zszokowała także dość wczesna godzina popełnienia zbrodni – określona przez policję na ok. 18.30. Morderca zaatakował w mocno zadrzewionej części parku, ale obok przebiegają dwie duże arterie miasta – ulice Krakowska i Konstantynowska.  Około 300 metrów od miejsca morderstwa, budowlańcy wznosili w tamtym okresie, otwarte wiosną 2022 r., Orientarium. To część łódzkiego ZOO, która ściąga obecnie turystów z całej Polski.

Zabójstwo nauczycielki. Co wiedzą śledczy?

Jak ustalono w trakcie oględzin i przeprowadzonej sekcji zwłok, 57-latka zmarła wskutek uduszenia. Sprawca zakrył jej nos i usta dłonią. Aatak miał podłoże seksualne. Z kobiety zsunięta była częściowo odzież.

Napastnik prawdopodobnie miał na sobie lateksowe rękawiczki, bo ich fragmenty znaleziono na miejscu zbrodni. To z kolei wskazuje, że dewiant działał z premedytacją, polował na ofiarę… Nie wiadomo, czy chciał zabić, czy tylko zaspokoić się seksualnie i sytuacja wymknęła mu się spod kontroli…

Czy na nagraniu jest zabójca?

W niespełna dwa tygodnie po zbrodni w miejsce odnalezienia ciała łodzianki (okolice parkowego kanału między ulicami Srebrzyńską i Krakowską) sprowadzono specjalnie wyszkolonego psa rasy bloodhound z Saksonii.Tte same czworonogi wykorzystywano w poszukiwaniach Ewy Tylman). Zwierzę zaprowadziło policjantów w rejon dworca Łódź Kaliska, co sugerowałoby, że sprawca uciekł z Łodzi.

Na podstawie nagrań z kamer oraz logowań telefonu w chili zabójstwa przesłuchano tysiące osób. Od części pobrano wymaz ze śluzówki gardła, żeby sprawdzić DNA. W żadnym przypadku chromosomy nie zgadzały się z zabezpieczonym materiałem. Nierozwikłaną dotąd zagadką pozostaje tożsamość trzech mężczyzn, których wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu w rejonie zieleńca. Niewykluczone, że na zdjęciu widoczny jest zabójca.

Zaczęło się śledztwo. Jak mówi policjant z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi początkowo sprawa – choć tragiczna – nie wydawała się najtrudniejsza do rozwiązania. Sprawca zostawił na miejscu materiał genetyczny, a do zabójstwa doszło niedaleko ruchliwej trasy, w mieście z rozbudowaną siecią monitoringu.

Zabójstwo nauczycielki: apel policji

Już w dniu znalezienia ciała policja apelowała do kierowców przejeżdżających w okolicy, którzy mają zamontowane w samochodach kamery, o udostępnienie ich zapisów. I choć do policji zgłosiło się wielu chcących pomóc, sprawę utrudniał fakt, że w momencie zbrodni było już ciemno. Z uwagi na epidemię koronawirusa w tym okresie obowiązywał też nakaz zasłaniania ust i nosa.

Początkowo śledztwo  prowadziła Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie. Kiedy mimo upływu tygodni sprawcy nie udało się ustalić, zapadła decyzja, aby sprawę przenieść do jednostki wyższego szczebla – Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Krzysztof Bukowiecki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi, przyznaje, że powodem transferu było to, że sprawa jest trudna.

Mimo znajomości kodu DNA, policja nie ustaliła tożsamości zabójcy. Oznacza to, że ten – najpewniej – nie był wcześniej notowany przez organy ścigania. A jeśli już, to w dalekiej przeszłości.

Jeśli ktoś ma informacje identyfikujące tego mężczyznę, policja prosi o kontakt osobisty (ul. Lutomierska 108/112) lub telefoniczny (tel. 47 841 45 05 lub kom. 798 030 848).

Łódź: zabójstwa kobiet z firmy kredytowej. Czytaj TUTAJ.

Źródło: expressilustrowany.pl, onet.pl, gazeta.pl, wp.pl, policja.pl

Fot. policja.pl