W kwietniu 2025 roku miało miejsce zabójstwo w Mławie. Ofiarą była 16-letniej Maja. Rodzina nastolatki mówi, że nie jest w stanie przeżyć żałoby – od dnia zaginięcia ich córki, w sieci nieustannie pojawiały się obraźliwe wpisy na jej temat. Autorką miała być Katarzyna G., matka podejrzanego o morderstwo Bartosza G. Sąd Okręgowy w Płocku wydał pierwszy wyrok w jej sprawie.
Morderstwo 16-letniej Mai wstrząsnęło całą Polską. Zgodnie z ustaleniami policji, przyczyną śmierci nastolatki był uraz głowy spowodowany uderzeniem tępym narzędziem. Sekcja zwłok wykazała również szereg obrażeń, które pozwoliły prokuraturze postawić zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Podejrzanym o zabójstwo jest 17-letni Bartosz G. Pod koniec grudnia został przesłuchany przez płocką prokuraturę. Nie przyznał się do winy.
Zabójstwo w Mławie
Rodzice zamordowanej zwracają jednak uwagę, że ich koszmar nie zakończył się po stracie córki. Od dnia jej zaginięcia mierzyli się z obelgami, które kierowała matka podejrzanego, Katarzyna G.
– Najpierw, gdy jej szukaliśmy, sugerowała, że córka była widziana w innym mieście i, cytuję, „wciągnęła kreskę i jakiemuś staremu facetowi robi l*da”. Później pisała, że „śmieć wylądował w koszu, tam gdzie jego miejsce” – mówił podczas rozprawy przed płockim sądem ojciec 16-latki, pan Jarosław.
Obraźliwe komentarze kierowane także pod adresem pozostałych członków rodziny.
– Każdy jest wyzywany. Zakłada się mu fałszywe konto i wyzywa od świń, grubasów, botoksów – kontynuował.
Jak podkreślił mecenas pana Jarosława, wpisów zebrało się ponad 10 tysięcy. Niektóre miały pochodzić z konta Katarzyny G. Inne – Bartosza, a jeszcze kolejne z zakładanych przez kobietę fałszywych profili w mediach społecznościowych.
Zabójstwo w Mławie
Wyrok w sprawie cywilnej zapadł 5 stycznia. Katarzyna G. będzie musiała zapłacić 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia, usunąć obraźliwe wpisy oraz zamieścić przeprosiny na łamach „Faktu” i „SuperExpressu”.
– Główny wyrok zakazuje pozwanej zamieszczania i głoszenia jakichkolwiek informacji na temat zmarłej córki powoda Mai K. oraz jej rodziny, godzących w kult pamięci zmarłej Mai K. i jej dobre imię oraz dobre imię powoda za pośrednictwem internetu, środków masowego komunikowania, mediów społecznościowych i telewizji – uzasadniała cytowana przez Fakt sędzia Emilia Dolińska.
Ojciec 16-latki wnosił o zadośćuczynienie za krzywdy w wysokości 1 mln zł. Zasądzona kwota jest jednak znacznie niższa.
– Warto podkreślić, że wyrok obejmował wyłącznie wpisy z okresu od maja do lipca. Pamiętajmy jednak o tym, że mamy jeszcze okres od lipca do grudnia, podczas którego liczba tych wpisów również była ogromna. Teraz musimy zastanowić się nad tym, czy nie wytoczymy kolejnego powództwa za pozostałe miesiące – mówił mecenas pana Jarosława w wywiadzie dla Kanału Kryminalnego Extra.
Kolejnym kosztem dla kobiety będzie wykupienie przeprosin na pierwszych stronach dwóch dzienników.
– Z tego, co udało nam się zorientować, jest to koszt w granicach 150 tysięcy złotych za każdą publikację. Jako, że mają się one pojawić trzykrotnie, kwota sięga już około 950 tysięcy złotych – dodał.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Źródło: portalplock.pl