Żona zabiła męża. Wpadła po 26 latach

26 lat (nie)sprawiedliwości. Żona zabiła męża razem z kochankiem. Do brutalnego morderstwa doszło w nocy z 17 na 18 października 1991 roku we wsi niedaleko Lwówka Śląskiego (woj. dolnośląskie). Ofiarą napadu rabunkowego padł wówczas 32-letni mężczyzna.

Jego zwłoki znalazła żona (a przynajmniej tak zeznała podczas rozprawy sądowej, w której występowała jako pokrzywdzona). Przez wszystkie te lata sprawca zbrodni pozostawał nieznany. Wpadł, a dokładniej – wpadli, po 26 latach. O zabicie męża została oskarżona właśnie jego małżonka oraz jej kochanek. Miał zdradzić ich list napisany w 1991 roku. Na trop morderców wpadli funkcjonariusze z Archiwum X. Prokuratura nie ujawniła treści tajemniczego listu, który był dowodem w sprawie. W 2017 roku zatrzymana została jednak 55-letnia Ewa F., żona ofiary oraz jej 61-letni kochanek, a dwa lata później skazani zostali na 25 lat pozbawienia wolności.

Żona zabiła męża razem z kochankiem i inne podobne sprawy

Panuje powszechne przekonanie, że morderca najczęściej działa w pojedynkę. Dopuszczenie wspólnika do udziału w zbrodni ma zwiększyć ryzyko wykrycia sprawców. Potwierdzeniem tezy mogą być także liczne analizy behawioralne, z których wynika, że seryjny zabójca zawsze działa sam. Historia polskiej i światowej kryminalistyki zdaje się jednak temu przeczyć.

Mordercze duety, zabójcze pary i krwawi partnerzy. Gwałcili, zabijali, torturowali. Wzajemnie się inspirowali i dopingowali. Połączyła ich fascynacja śmiercią, a podzielił dopiero wyrok sądu.

Można by rzec „duety na medal”. Zbrodniarze wspólnie polowali na przyszłe ofiary, wspólnie pozbawiali ich życia i wspólnie zmywali krew ze swoich rąk. I choć wspólny mord miał być dla nich dziełem cementującym związek, wymiar sprawiedliwości sprawił, że ze zdecydowanych, pewnych siebie i bezwzględnych partnerów pozostały jedynie dwie zdeprawowane i pozbawione człowieczeństwa jednostki.

Chcesz poznać inne zabójcze duety? Sięgnij po Detektywa 2/2022 (tekst Anny Rychlewicz pt. „Krwawi kochankowie”). Cały numer do kupienia TUTAJ.