Michael Fagan: włamał się do królewskiej sypialni

Michael Fagan w 1982 roku włamał się do sypialnie Elżbiety II i obudził przerażoną królową. To była najsłynniejsza i najbardziej spektakularnej wpadki ochroniarzy królowej i Pałacu Buckingham.

Nikogo nie dziwi, że członkowie rodziny królewskiej są doskonale chronieni. Ich pałace i rezydencje są szczelnie strzeżone z mnóstwem zabezpieczeń, do tego wykwalifikowani ochroniarz. Historia intruza włamującego się do rezydencji królowej Elżbiety II jest prawie nierealna, ale jak najbardziej prawdziwa. Złodziej  włamał się dwa razy. Za drugim razem trafił do sypialni Jej Królewskiej Mości, w której spała. Trzeba było widzieć jej zaskoczenie!

Jedno z najgorszych naruszeń bezpieczeństwa królewskiego miało miejsce w godzinach porannych 9 lipca 1982 roku. Według raportu Scotland Yardu, niejaki Michael Fagan był widziany „na balustradzie przy bramie do wejścia ambasadorów około godziny 6:45”. Przeskoczył przez balustradę i wszedł przez niezamknięte okno na parterze. Pokój, w którym się znalazł, mieścił Royal Stamp Collection o wartości 20 milionów dolarów.

Jednak drzwi w tym pokoju były zamknięte. Intruz nie mógł uzyskać dostępu do reszty budynku, więc Fagan wspiął się z powrotem przez okno i wspiął się rynną na dach, skąd wszedł do pałacu przez kolejne odblokowane okno.

Fagan przechadzał  się przez kilka minut po korytarzach niezauważony przez pracowników pałacu. Następnie rozbił szklaną popielniczkę, zanim dotarł do sypialni królowej Elżbiety. Kiedy rzeczywiście wszedł do jej sypialni, odsunął zasłony, co zaskoczyło monarchę, a ona spokojnie nacisnęła alarm.

Co ty tu robisz?

Nikt nie przyszedł jej jednak z pomocą w tym momencie. Strażnik, który początkowo był poza jej pokojem, wyszedł ze służby o 6 rano. Drugi służący na służbie wyszedł na spacer z jej psami.

Fagan powiedział, że królowa krzyczała na niego: „Co ty tu robisz ?!” i „wybiegł z pokoju”.

 Zatrzymano go kilka minut później. Po aresztowaniu Fagan przyznał się funkcjonariuszom organów ścigania do włamania.

Miesiące po incydencie udzielił wywiadu dziennikarzowi z Daily Star. Sprostował niektóre plotki, które krążyły o tym, co wydarzyło się tej nocy, gdy znalazł się w pokoju królowej

– Wszystko, co napisano o niej, że nosi perukę, koszulkę nocną z wyszywanymi lalkami i szepcze słodkie słówka to bzdury” – powiedział Fagan, dodając: „Nawet nie warto o tym myśleć”.

Powiedział też, że nie jest fanem wystroju pałacu i uważa, że ​​to miejsce jest trochę „zakurzone”.

Michael Fagan: jak został celebrytą?

Fagan tłumaczył swoje zachowanie życiowymi trudnościami.   Był bezrobotny, a jego żona go opuściła. Nigdy nie został oskarżony o wtargnięcie do sypialni królowej, jedynie za kradzież, odkąd ujawnił, że poczęstował się winem księcia Karola.

Jak później ustalono, do włamania doprowadził brak komunikacji pomiędzy policjantami. Jeden z nich podobno widział intruza wspinającego się po balustradzie, a nawet przekazał informację dalej, ale nikt nie podjął odpowiednich działań. Policjanci zbagatelizowali też czujnik alarmu uznając go za wadliwy.

Królewski rzecznik podkreślił, że Michael Fagan nie popełnił przestępstwa. Wtargnięcie uznano tylko za naruszenie prawa. Mężczyzna i tak stanął przed sądem za wypicie kradzionego wina w pokoju Karola. Został jednak oczyszczony z zarzutów i skierowany do szpitala psychiatrycznego. Kilka miesięcy później wyszedł na wolność i został celebrytą.

Michael Fagan w latach 80. był malarzem i dekoratorem. Odczuwał skutki kryzysu gospodarczego i przeżywał zawód miłosny. Porzucony przez żonę został sam z czwórką dzieci. W akcie desperacji postanowił osobiście uświadomić królową, jak wygląda życie jej poddanych.

7 czerwca 1982 roku wdarł się do Pałacu Buckingham przez okno sypialni jednej z pokojówek. Okazało się, że musi skorzystać z łazienki. Po latach opisał, jak… bezskutecznie poszukiwał toalety. „Znalazłem pokoje z napisami „Pokój Diany” i „Pokój Karola”. Wszystkie pomieszczenia miały nazwy, ale nie mogłem znaleźć drzwi z napisem „WC”. Widziałem tylko kilka pojemników z napisem „Jedzenie dla psa”. Nie mogłem wytrzymać. Pomyślałem: „Co robić? Sikać na dywan?”. Musiałem więc załatwić się na jedzenie dla psa”, wyznał Michael Fagan w wywiadzie dla The Independent.

W tym samym wywiadzie pochwalił się, że usiadł na królewskim tronie, wszedł do pokoju księcia Karola, wziął sobie wino i je wypił. Podobno nawet normalnie witał się z częścią personelu. Bez problemu opuścił pałac. Niedługo po incydencie trafił do aresztu za kradzież samochodu. Kiedy trzy tygodnie później wyszedł na wolność, znów postanowił zakraść się do Pałacu Buckingham.

Drugie wejście do pałacu

9 lipca 1982 roku o 6:45 Michael Fagan znów wtargnął do pałacu. Zamierzał przy Elżbiecie II podciąć sobie nadgarstki kawałkiem rozpitej popielniczki. Zaopatrzony w szkło, wtargnął do sypialni królowej. Wystraszona Elżbieta II zaalarmowała służby, jednak nikt nie usłyszał jej dzwonka. Chwyciła za telefon i zadzwoniła do sekretarki z prośbą o przysłanie policji. Pomoc nie nadchodziła. Monarchini udało się zwrócić uwagę pokojówek, które wyprowadziły intruza do spiżarni. Chwilę później w Pałacu pojawiła się policja. Michaela Fagan został wyrzucony z budynku.

Jak później ustalono, do włamania doprowadził brak komunikacji pomiędzy policjantami. Jeden z nich podobno widział intruza wspinającego się po balustradzie, a nawet przekazał informację dalej, ale nikt nie podjął odpowiednich działań.

Policjanci zbagatelizowali też czujnik alarmu uznając go za wadliwy. Królewski rzecznik podkreślił, że Michael Fagan nie popełnił przestępstwa. Wtargnięcie uznano tylko za naruszenie prawa. Mężczyzna i tak stanął przed sądem za wypicie kradzionego wina w pokoju Karola. Został jednak oczyszczony z zarzutów i skierowany do szpitala psychiatrycznego. Kilka miesięcy później wyszedł na wolność i został celebrytą.

Michael Fagan: czym się dziś zajmuje?

Dwa lata po wtargnięciu do królewskiej posiadłości Michael zaatakował policjanta w jednej z kawiarni, za co dostał wyrok trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu. W 1987 roku ponownie go ukarano za bieganie bez spodni po Londynie. Dziesięć lat później za spiskowanie w celu dostarczania heroiny. Mimo burzliwej przeszłości ustatkował się i wiedzie dziś spokojne życie emeryta.

Michael Fagan pod koniec 2020 roku udzielił wywiadu The Sun, w którym wyjawił, że przeszedł atak serca i chorował na COVID-19. Nie omieszkał podzielić się z czytelnikami kilkoma szczegółami z tamtej nocy. „Znalazłem się w małym pokoju, około 12 na 16 stóp, w którym było tylko podwójne łóżko i zwykła komoda. Odsunąłem zasłony, a kobieta w łóżku siadła i powiedziała: „Co tu robisz?”. Przede mną stała Królowa. Odjęło mi mowę. Nie znam nikogo, komu by nie odjęło”.

„Mówią, że musiała się bać. Nie przestraszyłem jej zbytnio, ale byłem zszokowany. (…) Użyła telefonu przy nocnym stoliku, żeby wezwać ochronę, ale kiedy nikt nie przyszedł, wstała z łóżka. (…) Powiedziała: „Chwileczkę, kogoś złapię”, minęła mnie i wybiegła z pokoju, jej małe bose stopy biegały po podłodze” – dodał Michael.

Kolejne włamanie do Pałacu Buckingham

Historia włamania się do pałacu powtórzyła się w… 2019 roku. Jak donosiły brytyjskie media, do królewskiej rezydencji włamał się młody mężczyzna. Do Pałacu 22-latek dostał się najprawdopodobniej przez bramę. Co ciekawe, wówczas w jednej z sypialni przebywała sama królowa Elżbieta II. Informację jako pierwszy podał tabloid The Sun i to właśnie na niego powoływały się inne brytyjskie portale. Z ustaleń dziennikarzy wynikało, że do szokującego wydarzenia doszło około 2 w nocy. Nieproszony gość nie tylko sforsował wysoką bramę oddzielającą Pałac Buckingham od przestrzeni publicznej przed nim, ale też dobiegł do drzwi i zaczął się do nich dobijać.

Na szczęście szybka akcja służb udaremniła mężczyźnie wkroczenie do pałacu, w którym przebywała królowa. Przeprowadzenie akcji zajęło policji około czterech minut i jak pisze brytyjska prasa, wywołało spore poruszenie wśród ochrony królowej. Początkowo nie wiadomo było, czy mężczyzna jest uzbrojony, dodatkowo naruszył zasady bezpieczeństwa. Niektóre media spekulują, że 22-letni mężczyzna mógł próbować powtórzyć czyn Michaela Fagana. 

Nazwisko Michaela Fagana przewijało się w różnych doniesieniach medialnych o królowej i o „zamachach”, które planowano na jej życie. Akcja z jego udziałem odbiła się głośnym echem na całym świecie. Podaje się tę historię jako przykład niekompetencji ochrony, która pozwoliła, by przypadkowy człowiek przechadzał się korytarzami Pałacu Buckingham.

Sam Fagan pytany o to, co myśli o włamaniu do sypialni królowej, odpowiada, że była to przygoda jego życia. – Niczego nie żałuję – mówi.

Ciekawostką niech będzie to, że po Faganie jeszcze kilkanaście innych osób włamywało się do Pałacu lub na teren wokół królewskiej posiadłości. I dopiero w 2007 r. przyjęto ustawę, dzięki której włamania do Buckingham traktowano jako naruszenie kodeksu karnego a nie cywilnego.

Wszystkie zamachy na królową Elżbietę II. Czytaj TUTAJ

Źródło: pl.gov-civil-portalegre.pt, viva.pl,  wp.pl

Fot. pixabay.com