Święto Niepodległości: ostatni lot przed defiladą

Czarna kartka z kalendarza: 11 listopada. 11 listopada 1998 roku, w lesie pod Otwockiem, rozbił się wojskowy samolot TS-11 Iskra. Na pokładzie maszyny było dwóch pilotów. Mężczyźni sprawdzali warunki pogodowe przed pokazem na defiladzie z okazji Święta Niepodległości.

Wczesnym przedpołudniem 11 listopada 1998 roku na lotnisku 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim trwały przygotowania do defilady. 14 samolotów miało przelecieć nad placem Piłsudskiego w trakcie państwowych obchodów święta niepodległości.

Dwóch pilotów kapitan Mariusz Oliwa i kapitan Tomasz Pajórek wystartowało około 11.15. Ich samolot należał do zespołu akrobacyjnego wojsk lotniczych Iskry. Obaj piloci byli bardzo doświadczonymi lotnikami, na kontach mieli po 2000 godzin lotów. Ich Iskra miała dokonać zwiadu pogody. Ten lot przebiegał całkowicie w chmurach, przy bardzo złych warunkach atmosferycznych, na małej wysokości.

Niedługo po starcie maszyna rozbiła się w okolicy Otwocka. Spadła kilkadziesiąt metrów od zabudowań mieszkalnych.

 – Usłyszałam, że silnik dziwnie pracuje, wydawał bardzo wysoki ton i samolot przechylił się na skrzydło, które – dokładnie nie wiem, ponieważ nie było widać i zderzył się z ziemią – opisywała jedna ze świadków katastrofy. – Później się zrobił błysk i dym i huk.

Święto Niepodległości: decyzje Temidy

Prokuratura oskarżyła gen. W. (który z trybuny honorowej wydawał decyzje o lotach, a wcześniej je przygotował), dowódcę zgrupowania lotniczego w Mińsku Maz. płk. Jakuba M. oraz kierownika lotów z Mińska mjr. Jacka Sz. Zarzucono im nieumyślne spowodowanie katastrofy przez umyślne przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków, a także spowodowanie groźby katastrofy maszyn, które leciały nad stolicą. Oskarżonym, którzy odpowiadali z wolnej stopy, groziło do 10 lat więzienia.

Po trwającym ponad cztery lata procesie, sąd  skazał w 2004 r. gen. W. na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 7 tys. zł grzywny, a płk. M. na pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 3 tys. zł grzywny. Sprawę mjr. Sz. umorzono. Decyzja o wysłaniu „Iskry” w Święto Niepodległości na dodatkowe rozpoznanie pogody była błędna, bezcelowa i szkodliwa – uznał sąd. Za błędne uznał też decyzje W. o wylocie dwóch par samolotów do Warszawy już po tym, jak z radarów zniknęła „Iskra”. Sąd przypomniał, że jednoznacznych przyczyn katastrofy nie ustalono.

Komisja MON stwierdziła, że przyczyną tragedii była utrata orientacji przez załogę, która nie włączyła instalacji odlodzeniowej czujnika przyrządów pokładowych.

Na zdjęciu: Samolot TS-11 „Iskra”. Ten typ samolotu rozbił się w Święto Niepodległości. Fot. Tupungato; wikipedia.org