Israel Keyes popełnił samobójstwo w celi

Israel Keyes szczegółowo opisał śledczym trzy swoje morderstwa, choć twierdził, że łączna liczba jego ofiar wynosi „niecały tuzin”. Domagał się jak najszybszego skazania go na karę śmierci i ustalenia daty egzekucji, obiecując, że wtedy ujawni resztę swoich zbrodni. Kiedy śledczy nie mogli się przebić przez rządową biurokrację w tej sprawie, odebrał sobie życie zabierając do grobu pozostałe tajemnice.

Osiemnastoletnia Samantha Koenig była uczennicą ostatniej klasy liceum w Anchorage na Alasce. Miała chłopaka imieniem Duane, z którym chodziła od niespełna roku. Wychowywał ją samotnie ojciec James, który pracował jako kierowca ciężarówki. Po ukończeniu szkoły średniej planowała pracować ze zwierzętami, zostać pielęgniarką lub zaciągnąć się do marynarki wojennej. Była bardzo życzliwą osobą. Kiedy widziała, że ktoś siedzi samotnie w stołówce albo gdzieś z boku przed meczem szkolnej drużyny, natychmiast podchodziła i zagadywała. Uwielbiała dzieci i miała bzika na punkcie swoich dwóch psów. Dorabiała jako baristka w niewielkim kiosku z kawą sieci Common Grounds stojącym na poboczu czteropasmowej drogi. W środę, 1 lutego 2012 roku, pracowała tam od godziny 1 po południu do 8 wieczorem.

Israel Keyes w natarciu

Nazajutrz, z samego rana jej zaginięcie zgłosiła inna baristka, która przyszła do pracy, aby ją zastąpić. Zmienniczka spostrzegła, że coś nie gra. Jej koleżanka zawsze zostawiała porządek w kiosku, jednak tamtego ranka, w środku, panował bałagan, a do tego zniknął utarg z poprzedniego dnia. Wewnątrz nie odkryto żadnych śladów walki. W kiosku był zainstalowany alarm, ale Samantha go nie uruchomiła. Policjanci nie potraktowali sprawy poważnie, ponieważ uważali, że dziewczyna uciekła gdzieś z pieniędzmi. Do tego dochodziły jeszcze wściekłe wiadomości, jakie wysyłała Duane’owi za pośrednictwem SMS-ów, kłócąc się z nim i oskarżając o zdradę, po tym jak jakiś czas temu nakryła go na flirtowaniu z innymi dziewczynami. Podejście funkcjonariuszy zmieniło się jednak, gdy przejrzeli nagranie z kamery zainstalowanej w kiosku.

Tuż przed godziną 8 wieczorem kamera zarejestrowała Samanthę, ubraną w koszulkę o barwie limonki, z rozpuszczonymi włosami, przygotowującą kawę i gawędzącą z klientem.

Nagrania z monitoringu

Osobnik stojący na zewnątrz znajdował się poza zasięgiem kamery. Nagle dziewczyna wyłączyła światło i uniosła ręce. Przed kioskiem można było zauważyć zarys sylwetki oraz coś, co mogło być pistoletem wymierzonym w 18-latkę. Potem Samantha podeszła do kasy i wyjęła z niej gotówkę. Film był bez dźwięku i tak słabej jakości, że trudno było jednoznacznie stwierdzić, czy podała pieniądze rabusiowi, czy też położyła je tylko na kontuarze. Następnie dziewczyna odwróciła się do niego plecami, a wtedy, przez szeroko otwarte okienko do obsługi klientów, częściowo wsunął się potężny mężczyzna i związał jej nadgarstki za plecami. Chwilę później mężczyzna wskoczył przez okno do środka niczym gepard i wylądował obok dziewczyny. Zasunął okno za sobą, otworzył torebkę Samanthy i pokazał jej, bo najwidoczniej była pusta. Na jego bluzie z kapturem widniał jakiś napis, ale nie dało się go odczytać. Na koniec włożył jej do ust garść serwetek i wyprowadził dziewczynę przez drzwi kiosku. Kamera znajdująca się na zewnątrz ukazywała, jak odeszli wolnym krokiem po świeżym śniegu, a on obejmował ją ramieniem.

Mieszkańcy Anchorage byli przerażeni. Historię zaginięcia dziewczyny podchwyciły także ogólnokrajowe media. Zniknięcie 18-latki wywołało panikę u rodziców, których córki pracowały same, w nocy, w gęsto zaludnionych miejscach. Naciski ze strony społeczeństwa nakłoniły policję do przekazania mediom nagrania z monitoringu. Komenda policji w Anchorage sprowadziła do pomocy w śledztwie agentów specjalnych z biura terenowego FBI. Komórka dziewczyny milczała od jej zaginięcia. Przez cały ten czas była wyłączona. Twarz Samanthy pojawiała się we wszystkich wydaniach lokalnych wiadomości. Szukało jej całe prawie trzystutysięczne miasto.

Israel Keyes i jego ofiary

Dopiero 20 lutego funkcjonariuszom przyszło do głowy, aby przejrzeć nagrania z kamer monitorujących hipermarket Home Depot, znajdujący się naprzeciwko kiosku. 1 lutego o godzinie 19.45, na parkingu przed hipermarketem, zaparkował biały pick-up marki Chevrolet. Pojazd nie miał tablic rejestracyjnych. Przez 10 minut kierowca siedział w środku, po czym wysiadł, przeszedł przez ulicę i zniknął z ujęcia.

Niespełna 20 minut później pojawił się ponownie w towarzystwie Samanthy. Idąc chodnikiem mijali ich inni ludzie, ale żaden z nich nie zwrócił na nic uwagi. Kiedy zaczęli przechodzić przez pasy, Samantha wyrwała się i ze związanymi rękami z tyłu zaczęła uciekać. Po kilku sekundach mężczyzna przewrócił ją na ziemię, a potem podniósł. Szepnął też dziewczynie coś do ucha, co ją dosłownie sparaliżowało. Następnie poprowadził Samanthę do swojego samochodu, gdzie odczekał razem z nią, aż jacyś przypadkowi ludzie przestaną się kręcić przy stojącym obok aucie, po czym posadził 18-latkę na fotelu pasażera, spokojnym krokiem obszedł samochód, wsiadł za kierownicę i wyjechał z parkingu.

Israel Keyes – chcesz poznać jego zbrodniczą działalność? Sięgnij po Detektywa 3/2022 (tekst Jarosława Szklarka pt. „Łowca”). Cały numer do kupienia TUTAJ.